Ishak

Pierwsza wygrana Lecha w Lidze Europy. Dublet Ishaka!!!

W meczu 3. kolejki fazy grupowej Ligi Europy Lech Poznań wygrał na własnym stadionie z Standardem Liege 3:1 po bramkach Skórasia i dublecie Ishaka. Bramkę dla gości zdobył Lestienne. Dzięki tej wygranej wicemistrz Polski zachowuje realne szanse na awans z grupy.

Przed meczem wiele mówiło się o składach obu drużyn. W pierwszych meczach trener Żuraw, albo musiał postawić na eksperymentalny skład w obronie (Benfica), albo grał bez swojego czołowego zawodnika, czyli Pedro Tiby i bardzo dynamicznego Jakuba Kamińskiego (Rangers). Na to spotkanie drużyna Lecha wychodziła w najmocniejszym składzie, a przy poważnych problemach kadrowych przeciwnika, mogła czuć się w uprzywilejowanej sytuacji.

Pierwsze minuty spotkania należały do gości którzy próbowali zepchnąć Lecha do defensywy, lecz nie potrafili przekuć tego w konkrety. W 14. minucie Pedro Tiba kapitalnie zagrał w pole karne, gdzie najlepiej znalazł się Michał Skóraś, który wyprowadził Kolejorza na prowadzenie. Minęło parę minut i mieliśmy 2:0. Tymoteusz Puchacz zagrał piłkę z boku boiska, a Ishak wpakował piłkę do siatki. Gdy wydawało się, że mecz jest pod kontrolą gospodarzy padła bramka dla gości. Piłka po uderzeniu z dystansu odbiła się od słupka, później od pleców Bednarka, a Lestienne tylko dołożył nogę do piłki, która znajdowała się praktycznie na linii bramkowej. Pierwsza połowa powinna przynieść czerwoną kartkę, lecz nie wiadomo dlaczego Gavory uniknął wykluczenia w bardzo jasnej sytuacji.

Drugą część spotkania Lech rozpoczął z mocnym akcentem. Drugie kapitalne podania Puchacza i druga bramka Ishaka. Po zdobyciu trzeciej bramki piłkarze Lecha szanowali futbolówkę i starali się utrzymywać przy piłce. Wynik mógł jeszcze ulec zmianie. Hat-tricka mógł skompletować Szwed, lecz po jego strzale futbolówkę z linii bramkowej wybił jeden z przeciwników. Kolejną świetną sytuację miał Jakub Kamiński, który trafił w bramkarza.

Ten mecz pokazał, że Lech w najsilniejszym składzie to mocna, dobrze zorganizowana drużyna w środku pola. Trójka środkowych pomocników Tiba – Moder – Ramirez kapitalnie się uzupełnia, gdyż każdy z nich ma inną charakterystykę gry. Zwycięstwo przedłuża szanse na awans do kolejnej rundy. Pozostały trzy mecze do rozegrania i jedyne czego trzeba życzyć wicemistrzom Polski to zdrowia w tych trudnych czasach.