statystykipiast

Piast Gliwice MISTRZEM POLSKI!

Piast ograł Lecha w meczu kończącym sezon 2018/2019 i zdobył swój pierwszy w historii tytuł mistrza Polski! Gola na wagę wygranej zdobył Piotr Parzyszek po błędzie bramkarza Lecha Matusa Putnockiego.

Mecz o dziwo lepiej zaczęli goście z Poznania, którzy nie zamierzali ułatwiać zadania graczom z Gliwic. Aktywni przede wszystkim byli Darko Jevtić oraz Maciej Makuszewski, którzy co chwilę tworzyli zagrożenie pod bramką Szmatuły. W 12. minucie z pierwszą szybką kontrą ruszyli gospodarze. Rozpędzony Joel Valencia podał do Jorge Félixa, a ten oddał strzał sprzed pola karnego, lecz Matus Putnocky nie miał problemu ze skuteczną interwencją. Osiem minut później Felix próbował zaskoczyć bramkarza Lecha jeszcze raz, ale znowu górą był bramkarz Słowak.

Kluczowym momentem okazała się 27. minuta spotkania, wtedy właśnie Piast zadał decydujący cios, wykorzystując nieporozumienie w szeregach defensywy Lecha. Martin Konczkowski zagrał w kierunku Parzyszka, a pilnujący go Janicki widział biegnącego Putnockiego i zostawił mu piłkę. Parzyszek uprzedził jednak Słowaka i bez problemu skierował futbolówkę do pustej bramki. Gracze z Poznania próbowali się odgryźć za sprawą Macieja Gajosa, ale Jakub Szmatuła poradził sobie z tą próbą. Niedługo później z rzutu wolnego dośrodkował Jevtić, a piłka odbiła się od głowy Vujadinovicia, ale na szczęście dla Piasta trafiła jedynie w słupek. Swoich sił bezpośrednio z rzutu wolnego spróbował także Jevtić, lecz golkiper gospodarzy zanotował skuteczną interwencję. Po chwili po centrze z rzutu rożnego swój wcześniejszy błąd mógł naprawić Janicki, ale jego uderzenie zostało obronione przez Szmatułę.

W drugiej części spotkania gliwiczanie przejęli inicjatywę nad spotkaniem. Goście z Poznania próbowali doprowadzić do remisu, jednak to pewna postawa defensywy gliwiczan dawała im ciągłą przewagę w tym spotkaniu. Jednej z okazji nie wykorzystał m.in. Kostewycz, który z ostrego kąta nie zdołał zmieścić futbolówki w siatce. W 83. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego prowadzenie Piasta mógł jeszcze podwyższyć rezerwowy Michal Papadopulos, lecz po jego uderzeniu głową futbolówka poleciała dość wysoko nad poprzeczką. Chwilę później ogryźć próbował się Lech za sprawą Klupsia, lecz również bezskutecznie. W doliczonym czasie najlepszej w tej połowie okazji nie wykorzystał Tomasz Jodłowiec – idący sam na sam pomocnik Piasta nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji.

Piast został 18. mistrzem Polski w historii ligi. Mistrz wraca na Górny Śląsk po 30 latach, kiedy to triumfował Ruch Chorzów z… Waldemarem Fornalikiem w składzie.