statystykipiastr

Nowa miotła jeszcze nie posprzątała. Arka wygrywa po kolejnym golu ala Stoke City

Śląsk Wrocław, Korona Kielce, Bruk-Bet Termalica Nieciecza, Arka Gdynia. Oto lista drużyn, które po 9 kolejkach nie miały na koncie wyjazdowego zwycięstwa. Wiadomo już, że po tej serii gier zmniejszy się ona do co najwyżej 3 – Arka po raz pierwszy od 2008 roku zwyciężyła w Gliwicach, a po raz trzeci w ogóle.

W zapowiedzi przedmeczowej pisałem, że spotkania Piasta i Arki to gwarancja bramek, wspominałem o serii 7 spotkań z rzędu z przynajmniej 2 golami. Już po kilkudziesięciu sekundach swoją szansę miał Papadopoulos, więc można było myśleć, że będzie meczycho przez duże m. No ale niestety – pierwsze 45 minut, to 2 celne strzały Piasta i 0 Arki. Niezłe zawody Zivca i Valencii, fatalne Vassiljeva, a najciekawszym momentem były problemy Radosława Majdana z wymówieniem nazwiska „Papadopulos”. Nie oglądało się tego aż tak źle, no ale… ale oczekiwaliśmy trochę więcej. Chociaż przypominając sobie wyjazdowy bilans Arki w tym sezonie – 0-2-1 i bilans bramkowy 1:4, można było mieć wątpliwości, że dzisiaj go polepszy.

No ale polepszył. 5 minut po rozpoczęciu drugiej połowy Arka dostała rzut karny aut, piłkę w ręce wziął Zbozień i wyrzucił ją tak, że nie powstydziłby się sam Rory Delap, Sołdecki przedłuża zagranie, a głową piłkę do siatki pakuje Siemaszko, czyli klasyczna akcja Arki. Tak więc demony z poprzednich kolejek wróciły – Piast znów grał lepiej (niewiele, ale lepiej) i znów przegrywał. Bramka wiele nie zmieniła – Arka jak była wycofana, tak cofnęła się jeszcze bardziej, Piast jak raził nieporadnością, tak raził tak samo.