statystykiwisla

Niesamowity mecz w Krakowie. Wisła Kraków – Piast Gliwice 3:4

W ramach 15. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasa Wisła Kraków przegrała na własnym stadionie z Piastem Gliwice 3:4, mimo prowadzenia 3:0. Był to niewątpliwie jeden z najciekawszych meczów tego sezonu.

Był to mecz drużyn, które mają znacznie większe ambicje, niż miejsca zajmowane po rundzie jesiennej. Wisła Kraków po fatalnej grze zmieniła Artura Skowronka na Petera Hyballę , przed którym postawiono jasne cele – jak najszybsze utrzymanie i wprowadzanie utalentowanej młodzieży do seniorskiej drużyny. Piast Gliwice po odejściu liderów przez długi czas zajmował ostatnie miejsce w tabeli. Ostatnie mecze rundy poprawiły sytuację ekipy byłego selekcjonera reprezentacji.

Mecz rozpoczął się lepiej dla gospodarzy. Po 20. minutach meczu było już 3:0. Wydawało się, że jeśli gra Wisły dalej będzie tak wyglądać to możemy być świadkami prawdziwego pogromu. Kolejna sytuacja dla Wisły, która mogła w zasadzie zamknąć mecz to rzut karny. Po analizie VAR, sędzia cofnął decyzje, lecz wydaje się, że była to zła decyzja sędziego. Od tego momentu to Piast zaczął grać w piłkę. Jakub Świerczok w 37. minucie ograł defensywę Białej Gwiazdy i strzelił bramkę zmniejszając straty. Dwie minuty później było już 3:2. Dominik Steczyk uderzył z dystansu na bramkę Michała Buchalika, a ten interweniował w tak fatalny sposób, że w praktyce wrzucił piłkę do własnej bramki. Szansa Buchalika na pokazanie się trenerowi została w tej akcji brutalnie zmarnowana.

Druga połowa meczu to akcje obydwu drużyn, lecz nie przyniosło to bramkowych korzyści. Końcówka meczu to niesamowity zwrot sytuacji. W polu karnym Wisły pada Jakub Świerczok, a sędzia dyktuje rzut karny. Nastąpiła długa weryfikacja VAR po której sędzia zdecydował się na podyktowanie jedenastki. Świerczok pewnie wykonał jedenastkę dając remis swojej drużynie. Rozbita i załamana Wisła straciła kontrolę nad meczem i dekoncentracja sprawiła, iż w 95. minucie Vida strzelił 4. bramkę dla Piasta i odmienił losy spotkania.

Niesamowity mecz, który w dobrym stylu otworzył rundę wiosenną ekstraklasy. Całe środowisko piłkarskie komentuje decyzję sędziowskie dotyczące rzutów karnym. Rzut karny po faulu na Forbesie został anulowany, lecz powinien być uznany. Natomiast rzekomy faul 17-letniego Piotra Starzyńskiego na Świerczoku został źle zinterpretowany. Następna kolejka pokaże jak obydwie drużyny zareagują po tym meczu. Mimo błędów sędziowskich Wisła nie miała prawa wypuścić trzybramkowego prowadzenia i jeszcze wiele pracy przed trenerem Hyballą.