POLSKA - GRECJA

„Nie przerywaj mi, jak polewam!” – Sławomir Peszko show!

Na samym wstępie chciałbym wam zadać pytanie. Wcielacie się w rolę reprezentanta kraju, który marzy o wyjeździe do Rosji na Mistrzostwa Świata. Kilka godzin po swoim dobrym meczu ligowym,  w którym nawet zdobywacie bramkę, wracacie do domu. Co robicie?

A) Idziecie grzecznie spać,
B) Pijecie jedno piwko i usypiacie przed telewizorem,
C) Odbieracie telefon pijani o 1.00 w nocy od radia i mówicie, by wam nie przeszkadzać, bo właśnie polewacie.

Zgadnijcie, którą opcję wybrał „najbardziej inteligentny piłkarz w Polsce”? Oczywiście C.

Wczorajszy wygłup Peszki to już recydywa. Piłkarz Lechii Gdańsk znany jest ze swoich „przygód”. Memy łączące „Peszkina” i alkohol to nie przypadek. Szkoda nam jednak czasu, by pisać tutaj o występkach piłkarza z przeszłości, każdy bez trudu może je znaleźć w Google.

Pochylmy się jednak nad wczorajszym dniem. Ostatnio w mediach zawodnik Lechii starał się przekonać opinię publiczną, że zmienił się na lepsze i wydoroślał. Niestety, słuchając wczoraj Weszło.FM mogliśmy zobaczyć jak ta zmiana wyglądała. Zawodnik klubu Lotto Ekstraklasy! Reprezentant Polski, marzący o wyjeździe na Mundial!! O godzinie pierwszej w nocy odbiera telefon od radia kompletnie pijany!!! O zgrozo, czy można być bardziej bezmyślnym? Oglądając zachowanie Peszki na boiskach nigdy nie twierdziłem, że jest on ponadprzeciętnie inteligentny, ale to co zrobił wczoraj to głupota w czystej postaci. Konsekwencje tego powinny się długo ciągnąć za „Peszkinem”. Zawodnik wystawił na pośmiewisko swój klub, jak i naszą reprezentacje.

Oczywiście nie pochwalam także tego co zrobił Samuel Szczygielski, który zadzwonił do piłkarza  w nocy bez żadnych wcześniejszych ustaleń, ale to temat na inny artykuł.

Zawodnik, który chce znaleźć się w kadrze na Mundial, powinien mieć trochę więcej oleju w głowie i zastanowić się zanim odbierze telefon. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji z udziałem Kamila Glika, Roberta Lewandowskiego czy Arkadiusza Milika. Może to właśnie przyczyna tego, dlaczego im się udało, a wielu innym zawodnikom nie. Piłkarze w wywiadach pytani o alkohol często mówią: „trzeba wiedzieć, gdzie, kiedy i z kim”. Najwyraźniej nasz reprezentant jeszcze tego nie pojął.

Zachowanie Sławomira Peszko jest tym bardziej głupie, że szanse na wyjazd do Rosji ma on naprawdę bardzo duże. Sprawdzając sytuację naszych skrzydłowych,  zawodnik Lechii jako jedyny występuję regularnie:

Jakub Błaszczykowski – kontuzja
Bartosz Kapustka – nie gra
Kamil Grosicki  – kontuzja
Maciej Makuszewski – kontuzja

Trudny orzech do zgryzienia ma teraz na pewno Adam Nawałka. Skrzydłowych zdrowych brakuje, żaden nie zachwyca formą, w dodatku jedyny grający regularnie kompromituje się poza boiskiem. Osobiście nazwisko Peszko po wczorajszym show, skreśliłbym z listy zawodników mających szansę na wyjazd na Mistrzostwa Świata… Ale to nie ja jestem trenerem kadry, cokolwiek zrobi Nawałka, wierzę mu.

KLIK -> tutaj „wywiad”