CRALEH

Najlepszym atakiem jest obrona

Nie miałbym problemu z wymieniem piłkarzy Cracovii i Lechii, którzy najbardziej wryli się w pamięci w ostatnich sezonach. Po jednej stronie Saidi Ntibazonkiza, Deniss Rakels czy Krzysztof Piątek, po drugiej Abdou Razack Traore i duet Marco-Flavio Paixao. Wszystkich łączy jedno – są to piłkarze na wskroś ofensywni. To ciekawe w kontekście tego, że za bardzo dobre wyniki obu drużyn w tym sezonie odpowiada głównie szczelna obrona.

Oczywiście bardzo dobra dyscyplina defensywna nie oznacza, że w Krakowie i w Gdańsku w ataku równie dobrze można byłoby postawić kawałek deski, bo to byłoby spore umniejszenie umiejętności zarówno Javiera Hernandeza z Airamem Cabrerą po jednej, jak i Flavio Paixao z Lukasem Haraslinem po drugiej stronie. Obaj trenerzy jednak specjalnie nie ukrywają, że są ze swoich bloków obronnych po prostu bardzo zadowoleni.

Wystarczy zresztą spojrzeć na same zestawienia linii defensywnych. Bramka? Dusan Kuciak i Michal Pesković. Pierwszy 15 meczów bez straconej bramki(na 22 rozegrane), drugi ma na koncie 8 czystych kont w 18 ligowych występach. Krótko mówiąc ścisła czołówka ligi.

Boki obrony? Filip Mladenović i Michal Siplak często wyglądają jakby wyciągnięto ich z biegów długodystansowych. Pod względem motorycznym obaj są w czubie ligi bez podziału na pozycje, bo ciężko znaleźć w Ekstraklasie zawodników, którzy tak często w meczu pokonują kilkadziesiąt metrów na pełnych obrotach. Do tego potrafią dołożyć liczby w ofensywie.

Stoperzy? Ciężko w lidze znaleźć lepiej zgrane zestawy środkowych obrońców. Różnica polega jednak na tym, że w Lechii duet Michał Nalepa – Błażej Augustyn wytworzył się już na początku sezonu, w Cracovii aby wykrystalizowała się para Ołeksij Dytiatjew – Michał Helik potrzebne było niemal pół roku. Może inaczej – niemal pół roku potrzebował Helik by odbudować swoją formę i wrócić na poziom, który potrafił pokazaćchoćby w poprzednim sezonie, kiedy został wybrany najlepszym obrońcą ligi. „Żona za chwilę spodziewa się dziecka, pewnie to jest powodem. Bo nie przypuszczam przecież żeby była to kwestia dobrego treningu” – tak podsumował Piotr Stokowiec pytanie o przyczyny dobrej formy Błażeja Augustyna. Z pewnością zbudowanie formy stopera jest jednym z osobistych sukcesów Stokowca. Osobistych, które mogą przełożyć na najlepszy sezon Lechii w historii.

Czy to będzie najbardziej pragmatyczny mecz tego sezonu? Bardzo możliwe. Czy staje się przez to mniej ciekawy? Moim zdaniem wręcz przeciwnie. Sama wizja tego, co wymyślili w starciu przeciwko sobie Probierz i Stokowiec zapowiada się pasjonująco.

Mecz poprowadzi Krzysztof Jakub z Siedlec.