modzio

Morelos katem polskich drużyn. Rangers – Lech 1:0

W 2. meczu fazy grupowej Ligi Europy Lech Poznań przegrał z Glasgow Rangers na Ibrox Park 0:1 po bramce rezerwowego Morelosa. Jak widać Kolumbijczyk ma patent na polskie drużyny. Przed rokiem jego bramka wyeliminowała Legie Warszawa z europejskich pucharów.

Gospodarze przed meczem byli faworytem ekspertów i z takim podejściem rozpoczęli to spotkanie. Warto dodać, iż menedżer Gerrard stworzył świetnie broniącą drużynę. W 16. oficjalnych meczach ligowych i pucharowych jego drużyna straciła tylko 3 bramki! To pokazywało przed tym meczem, że Lech musi wymyślić coś specjalnego. Brak w tym meczy Pedro Tiby, oraz Jakuba Kamińskiego również obniżył siłę ognia Kolejorza.

The Gers od początku spotkania prowadzili grę w środku pola i stwarzali kolejne sytuację, lecz obrona Lecha dobrze grała w tym spotkaniu dzięki czemu Bednarek nie miał zbyt wiele pracy w pierwszej połowie. Lech był ustawiony w tym spotkaniu na grę z kontry i kilka razy stworzyli zagrożenie pod bramką lidera szkockiej ligi, lecz ani rajdy Puchacza, ani Czerwińskiego nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.

Druga połowa to zdecydowana gra Rangersów i ich przewaga rosła z każdą minutą. Tego wieczora Steven Gerrard miał niesamowitego nosa do zmian. To właśnie rezerwowy Morelos zaczął siać zagrożenie pod bramką Bednarka i to on strzelił jedyną bramkę w tym meczu. Wicemistrz Polski próbował stwarzać kolejne sytuacje, ale nawet wprowadzenie dwóch kolejnych napastników nie pomogło w zdobyciu bramki.

Po dwóch meczach dorobek punktowy wynosi 0. Lepsza gra niż wynik. Czas na przygotowania do meczu ze Standardem Liege i wyciągnięcie wniosków z dwóch przegranych meczów.