PIABATE

Młody trener, drużyna oparta głównie o krajowych zawodników, zwycięstwa z Bayernem i Romą w Lidze Mistrzów. BATE Borysów w kilku słowach

W 2005 roku najwyższa klasa rozgrywkowa w Polsce nazywała się Orange Ekstraklasa, występowały w niej takie zespoły, jak Amica Wronki, Groclin Grodzisk Wielkopolski, czy Odra Wodzisław Śląski. Pogoń Szczecin, która występowała wtedy w Ekstraklasie zdążyła od tego czasu zostać zdegradowana do IV ligi i wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej. Skąd ten wstęp? Otóż dlatego, że w 2005 roku po raz ostatni mistrzem Białorusi została inna drużyna, niż BATE Borysów.

 15 mistrzostw kraju, 13 z rzędu (choć, tutaj ciekawostka, przez ten okres zdobyli zaledwie 3 puchary kraju). Od 2006 roku nie ma mocnych na ekipę z Borysowa. Czołowe polskie zespoły mogą patrzeć z zazdrością na BATE nie tylko z powodu dominacji na krajowym podwórku – Białorusini w Europie grają lepiej, niż jakakolwiek polska drużyna w ostatnich wielu, wielu latach – BATE pięciokrotnie grało w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Nie udało się co prawda wyjść z niej ani raz, ale kilkukrotnie udało im się zszokować kibiców w Europie – zwycięstwo 3:2 z Romą (15/16), 3:1 z Bayernem Monachium (12/13), remis z Milanem 1:1 (11/12), czy też dwa remisy z Juventusem w swojej pierwszej przygodzie w LM (08/09). Drużynie z Białorusi nie udało się ani razu grać na wiosnę w Lidze Mistrzów, ale w Lidze Europy już jak najbardziej – chociażby w ostatnim sezonie, gdzie w 1/16 finału odpadli z Arsenalem, późniejszym finalistą. Białorusini postawili drużynie z Londynu twarde warunki, nawet wygrali pierwszy mecz u siebie 1:0, jednak w rewanżu Kanonierzy odrobili straty. Na tym samym etapie odpadli w sezonie 10/11, gdzie BATE zostało wyeliminowane przez PSG… bramkami na wyjeździe (remis 2:2 u siebie, 0:0 w Paryżu). Tak więc – mistrz Białorusi ma większe pucharowe doświadczenie nie tylko od Piasta, ale od wszystkich naszych drużyn razem wziętych.

Sporym atutem BATE jest też to, że rozegrali już 14 ligowych spotkań. I tutaj zaskoczenie – drużyna z Borysowa zajmuje drugie miejsce w lidze ze stratą dwóch punktów do Dynama Brześć. Waldemar Fornalik uważa, że ogranie to największa przewaga rywala Piasta. „Życie pokazało w przeszłości, że Ajax czy Celtic, zaczynające rozgrywki tak wcześnie, w II czy III rundzie miewały problemy z formą. Kiedyś przedwcześnie odpadł West Ham. To bonus dla Białorusinów.” Zupełnie innego zdania jest Alaksiej Baha, młody (niespełna 40-letni) trener rywali:

„Nie powiedziałbym, że to dla nas jakiś wielki plus. Piast rozegrał dobre sparingi, był na zgrupowaniu na Węgrzech. Gramy w europejskich pucharach od lat i wiemy, że ciężko jest z każdy rywalem, niezależnie od tego, czy jest w trakcie sezonu, czy go zaczyna”

Trener wypowiedział się również o przyjaźni łączącej kibiców obu klubów: „Przyjaźnili się, przyjaźnili, a teraz trzeba będzie powalczyć o przejście do następnego etapu. Taki jest futbol”

Siergiej Kriwiec, były piłkarz między innymi Lecha Poznań i właśnie BATE Borysow stawia na swój były klub. Zapytany o kluczowych piłkarzy odpowiedział (Super Express):

„Kapitan Igor Stasiewicz, grający z lewej strony pomocy, środkowy pomocnik Stanisław Drahun i stoper Egor Filipenko. To trio, które ma największe doświadczenie w zespole. Każdy z nich może wyczarować coś z niczego. Zresztą, w obecnych rozgrywkach dwaj pierwsi są najskuteczniejszymi graczami drużyny. Zdobyli po pięć bramek.

Drahun jest 59-krotnym reprezentantem Białorusi. Jest najbardziej wartościowym piłkarzem zespołu według portalu Transfermarkt (1,5 mln euro). W Borysowie gra od dwóch lat, wcześniej przez kilka sezonów występował w Rosji.

Większość składu stanowią piłkarze z Białorusi. W wyjściowej jedenastce z ostatniego spotkania z Dynamem Mińsk (wyjazdowa wygrana 1:2) było zaledwie trzech zagranicznych zawodników – napastnik Bojan Dubajic (pozyskany pół roku temu Serb, z przeszłością w drugiej lidze szwajcarskiej i lidze z… Tajlandii), Hervaine Moukam (prawy skrzydłowy, występy w kadrze Francji U16, wcześniej Neman Grodno, czy Asteras Trypolis) i Aleksandar Filipović (były młodzieżowy reprezentant Serbii, lewy obrońca, ściągnięty 1,5 roku temu z ligi serbskiej).

Dość ciekawa jest też postać trenera – Alaksiej Baha jest wychowankiem klubu z Borysowa, spędził tam większość swojej piłkarskiej kariery. Zaraz po zakończeniu kariery w 2011 roku został zatrudniony jako asystent trenera BATE (wtedy Wiktor Hanczarenka). Pracował tak pod różnymi trenerami przez 7 lat, aż w końcu rok temu władze z Borysowa postanowiły mu zaufać i mianowały go pierwszym trenerem. Już w swoim pierwszym sezonie udało mu się awansować 1/16 Ligi Europy.