zapowiedzipuchary

Mistrz pod presją

Czy Legia zagra w końcu tak jak na mistrza Polski przystało? Tego dowiemy się już dziś wieczorem.

Tak źle w stołecznym klubie nie było już od dawna. Porażka z mistrzem Słowacji wywołała prawdziwą burzę na Łazienkowskiej. I niewiele wskazuje na to, że może być lepiej. Nawet zwycięstwo w dwumeczu z Dudelange nie rozwieje czarnych chmur nad Legią, ponieważ jest to przeciwnik, z którym wygrana musi być dla legionistów obowiązkiem. Ewentualna porażka może nie tylko bardziej skompromitować Legię, ale pozbawić jej także sporych pieniędzy.

Dużo mówi się o złej atmosferze w klubie z Łazienkowskiej. Innego zdania jest jednak tymczasowy opiekun Wojskowych, Vuković, który staje murem za swoimi zawodnikami. Przekonuje on również, że tylko zwycięstwo jest brane pod uwagę przez Mistrzów Polski. Zapowiedział też, że z powodu problemów kadrowych, na lewej obronie zagra Nagy, który już podobno w przedsezonowych sparingach był sprawdzany na tej pozycji.

Wszyscy w stołecznym klubie mają nadzieję, że tym razem własne boisko będzie nareszcie atutem Legii, gdyż w pięciu ostatnich meczach i siebie Legia raz wygrała, raz zremisowała i aż trzykrotnie przegrywała. Mecz z Dudelange jest więc odpowiednim momentem na poprawienie złego startu, gdyż tak słabo na starcie sezonu Legia u siebie grała ponad 50 lat temu.

Czy Legia wygra? Jeżeli tak to w jakim stylu? Tego dowiemy się dziś wieczorem.