plowis

Mimo wczesnej pory zapowiada się ciekawe spotkanie

W pierwszym niedzielnym spotkaniu 19. kolejki PKO BP Ekstraklasy Wisła Płock zmierzy się z Wisłą Kraków.  Jest to pojedynek 12 z 13 zespołem tabeli. Pierwszy gwizdek o 12:30.

Wisła Płock przystępuje do tego spotkania po wysokiej porażce 2:5 z Legią Warszawa. Gospodarze dzisiejszego spotkania źle wyglądali jeśli chodzi o defensywę, ale po przerwie zimowej spisują się całkiem nieźle. W czterech dotychczasowych meczach zdobyli sześć punktów. Patrząc na tabelę samych spotkań u siebie i samych pojedynków na wyjeździe to podopieczni Radosława Sobolewskiego lepiej radzą sobie w spotkaniach na wyjeździe. W roli gospodarza Wisła Płock w 9 meczach zdobyła 11 punktów.  Podopieczni Radosława Sobolewskiego zdobyli 8 bramek w meczach u siebie co jest słabym wynikiem, natomiast na duży plus jest liczba bramek straconych, która wynosi też 8, jest to trzeci wynik w lidze. Trener Sobolewski w meczu z Wisłą Kraków nie będzie mógł skorzystać z Pyrdoła, Tomasika, Wolskiego i Kocyły, którzy są kontuzjowani.

Gra „Białej Gwiazdy” pod wodzą Petera Hyballi może się podobać. Jeśli chodzi o dorobek punktowy to też nie wygląda to najgorzej. Po przerwie zimowej Wisła Kraków zdobyła 7 na 12 możliwych punktów, natomiast w 7 spotkaniach rozegranych pod wodzą Hyballi „Biała Gwiazda” zdobyła 11 na 21 możliwych punktów. Mogło być ich więcej, ale w niektórych spotkaniach Wiśle brakowało skuteczności w wykańczaniu akcji pod bramką rywala. Wisła w końcu też zaczęła punktować w tym sezonie u siebie. Dwa spotkania po przerwie zimowej w roli gospodarza zakończyły się dwoma zwycięstwami, w tym wygrana w poprzedniej kolejce z liderem, czyli Pogonią Szczecin. Nie najlepiej wygląda sytuacja kadrowa przed meczem z Wisłą Płock. W Płocku nie zagrają pauzujący za kartki Burliga, a także kontuzjowani: Błaszczykowski, Basha, Szot, Mehremić i Gruszkowski. Po kontuzjach wracają Jean Carlos Silva i Kone.

Sędzią spotkania będzie Tomasz Kwiatkowski.