statystykipodjag

Mecz zupełnie innych połów

Robert Kasperczyk wciąż niepokonany. Po raz drugi z rzędu podzielił się punktami, co było odzwierciedleniem dzisiejszego widowiska. Jedna połowa należała do Podbeskidzia, druga do Jagiellonii. Mimo tego, oba zespoły mogą czuć niedosyt. Zarówno bielszczanie, jak i białostoczanie mieli swoje szanse na strzelenie kolejnego gola.

Pierwsza odsłona zdecydowanie należała do „Górali”. Tłamsili wszelkie akcje rywala w zarodku, samemu kontrolując wydarzenia boiskowe. Na efekty nie należało długo czekać. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Roginicia z bramki cieszył się Rafał Janicki. To już jego 2. gol w 4. spotkaniu dla drużyny z Bielska-Białej. Tuż przed przerwą szansę na podwyższenie prowadzenia miał Karol Danielak, jednak w bardzo dogodnej sytuacji mocno przestrzelił.

Już po kilkunastu sekundach drugiej połowy Jagiellonia zrobiła więcej niż przed przerwą. To wszystko za sprawą Bojana Nasticia, który swoją gorszą prawą nogą był bardzo bliski gola, ale Pesković zdołał sparować piłkę na słupek. Jednak niedługo potem musiał skapitulować. Zasługi w tym mieli młodzieżowcy. Najpierw był rajd Olszewskiego zakończony mocnym strzałem, obronionym przez Peskovicia, jednak przy dobitce Wdowika słowacki bramkarz był już bez szans. Dla Wdowika jest to premierowy gol w Ekstraklasie. I to nie był jeszcze koniec poczynań byłego zawodnika Odry Opole. Już kilka minut później stanął przed szansą strzelenia drugiego gola, jednak oddał słaby strzał, mimo że miał sporo czasu i miejsca. Napór Jagiellonii był jednak coraz większy. Wysiłki zostały wynagrodzone bramką, jednak po przydługiej analizie VAR została ona anulowana. Powodem bardziej niż minimalny spalony. Po tej akcji gra w wykonaniu gości mocno siadła. Z czasem wykorzystali to gospodarze, którzy w mogli przechylić szalę na swoją korzyść. Dobrą zmianę dał Miakushko, który był najbliżej strzelenia zwycięskiego gola. W doliczonym czasie gry do głosu wrócili „żółto-czerwoni”, jednak czasu na strzelenie decydującej bramki zdecydowanie zabrakło. Remis oddaje przebieg wydarzeń boiskowych. To pierwszy remis Jagiellonii na obcych boiskach w tym sezonie. Bielszczanie za to dopisują kolejny cenny punkt, przy tym zachowując status quo na dole tabeli.

„Górale” zmierzą się w Bełchatowie z Rakowem Częstochowa. Drużyna ze stolicy Podlasia podejmie na własnym boisku drużynę Piasta Gliwice.