zapowiedzipuchary1

Mecz o wszystko z… mistrzem Luksemburga

Dzisiejsza potyczka Legii jest meczem nie tylko o awans do IV rundy eliminacji Ligi Europejskiej. Jest to również mecz o honor legionistów. 

Nie oszukujmy się. Dudelange to nie jest czołówka europejska. Ba, to nie jest nawet europejski średniak. Jest to słaba drużyna, która w normalnych warunkach nie miałaby żadnych szans w meczu z Mistrzem Polski. No właśnie, w normalnych warunkach. Ostatnie mecze Legii, a w szczególności te w europejskich pucharach pokazują, że stołeczny klub odstaje od normalności i dzieje się w nim coś złego. Ratunkiem dla Legii może być zatrudnienie Sa Pinto na stanowisku trenera. Mecz z Dudelange będzie debiutem Portugalczyka w roli szkoleniowca Legionistów.

 

Nowy opiekun piłkarzy Legii znany jest ze swojego temperamentu i wybuchowości. Prowadzi zespół twardą ręką. Uchodzi też za znakomitego motywatora. Dwie ostanie wymienione cechy sprawiają, że wydaje się on być tym człowiekiem, jakiego szukała Legia. W pierwszych meczach sezonu piłkarze Legii sprawialienie zagubionych, nieprzygotowanych ani fizycznie, ani taktycznie do sezonu. Portugalczyk ma to zmienić.

 

Sa Pinto zapewnia, że analizował dokładnie pierwszy mecz z luksemburską drużyną. Stwierdza, że jest za wcześnie by wprowadzić jakieś znaczące korekty w grze Legii. Z jego wypowiedzi wynika, że w szeregach Legii jest duży potencjał, a piłkarze nie pokazywali pełni swoich możliwości. Portugalczyk jest zadowolony z podejścia piłkarzy do dzisiejszego meczu, gdyż zdają sobie sprawę, jak ważne jest to spotkanie. Nie tylko w kontekście piłkarskim, gdyż ewentualna porażka Mistrzów Polski byłaby nie tylko największym wstydem w historii polskiej piłki. Porażka z Dudelange i odpadnięcie z Ligi Europejskiej oznaczałyby brak wpływów z UEFA, a to spowodowałoby dziurę w budżecie Legii.

 

Legię zdecydowanie stać na odrobienie strat z pierwszego meczu i awans. Gracze Legii są lepsi piłkarsko, jednak tylko na papierze. Wszystko zweryfikuje boisko. Początek o 20:00