Zieliński

Mecz o coś więcej niż pozostanie w najwyższej dywizji Ligi Narodów

Walia będzie ostatnim rywalem reprezentacji Polski w tegorocznej Lidze Narodów. Porażka w ubiegły czwartek z Holandią sprawiła, że Polska chcąc pozostać w najwyższej dywizji, nie może pozwolić sobie na porażkę w Cardiff.

Nastroje wokół reprezentacji nie są najlepsze. Styl gry naszej drużyny pozostawił wiele do życzenia. Na tle czołowej drużyny wyglądaliśmy bardzo blado i mizernie. Mecz z Walią będzie dobrą okazją, by zrehabilitować się i choć na chwilę, poprawić humory kibicom przed mundialem. Walia to przecież nie jest tak silna drużyna jak Holandia, ale już wielokrotnie pokazali, że są bardzo niebezpieczni i nieprzewidywalni.

Pierwszy mecz z Walią zwyciężyliśmy 2:1 po bramkach Świderskiego i Kamińskiego. Wtedy to Walia grała w dość rezerwowym składzie, z racji że kilka dni później grali kluczowy mecz o awans na mundial w Katarze. Na tle teoretycznie słabszego rywala, wyglądaliśmy przeciętnie, a w oczy rzucała się niedokładność w grze Polaków. Mundial tuż tuż, a gra naszych zawodników totalnie się nie klei.

Zespół Walii przegrał w ostatniej kolejce z Belgią 1:2, co sprawia, że tylko zwycięstwo w dzisiejszej rywalizacji da im możliwość utrzymania się w dywizji A Ligi Narodów. Do składu drużyny Roberta Page powróci największa gwiazda Walii – Gareth Bale, który jest już gotowy na rozegranie pełnego meczu. Na pewno w składzie zabraknie Ethana Ampadu i Chrisa Mephama, którzy pauzują za nadmiar żółtych kartek. W naszej drużynie zabraknie między innymi Linettego, Frankowskiego i Klicha, którzy zagrali z Holandią. Do kadry meczowej wracają Kędziora, Kamiński, Piotrowski i Żurkowski.

Mecz z Walią to idealna szansa na to, żeby piłkarze przypomnieli sobie, a także kibicom, że są w stanie grać na dobrym poziomie. Ostatnie zwycięstwo drużyna Czesława Michniewicza odniosła … z Walią, w pierwszym meczu tegorocznej edycji Ligi Narodów, prawie cztery miesiące temu.

Początek spotkania o godzinie 20:45.