paulo-sousa

Mało odpowiedzi, jeszcze więcej pytań

Skończył się drugi mecz eliminacji, w którym Polska pokonała Andorę. Choć 3 pkt wpadły, kibice raczej nie skaczą z radości.

Ogólnie całe spotkanie nie zachwyciło. Polacy dominowali, utrzymywali się przy piłce, ale cały czas brakowało czegoś więcej w ofensywie. Brakowało polotu. Trudno powiedzieć, czy to plan Sousy, aby spokojnie, bez zmęczenia przejść przez to spotkanie i przyzwyczaić się do taktyki, czy to Andora dosyć dobrze zagrała w obronie. 3:0 jest wysokim wynikiem, ale jednak nie zadowala. Oczywiście warto zauważyć, że goście nie tracą wbrew pozorom wiele bramek, ale dzisiejszy skład dawał nadzieję na coś więcej. Przynajmniej do przerwy.

Tymczasem pierwsze 45 minut to jedynie bramka Lewego. Po przerwie po raz kolejny nasz kapitan trafił do siatki, a pod koniec debiutanckiego gola zdobył Świderski. Całość jednak nie pokazała nowej jakości i na te najważniejsze pytania poczekamy do spotkania z Anglikami. Oprócz strzelca ostatniej bramki swoje debiuty zaliczyli też Piątkowski i Kozłowski. Ten ostatni został drugim najmłodszym zawodnikiem, który wystąpił w naszej reprezentacji. Zatem musimy czekać kolejne dni i wizytę na wyspach. Oby ten mecz był znacznie lepszy.