statystykilegia

Legia wykonała kolejny krok w stronę tytułu

Legia wygrała w pierwszym spotkaniu rundy finałowej z będącym na trzecim miejscu Śląskiem i powiększyła przewagę nad Piastem do 10 oczek. Wygraną zapewnił Gruzin Gwilia pokonując dwukrotnie bramkarza wrocławian.

Lepiej w spotkanie weszli goście z Wrocławia, jednak kolejne akcje nie przekładały się na groźne sytuacje. Najlepszą okazję miał Exposito w 23. minucie. Jednak nie wykorzystał on błędu Jędrzejczyka i nawet nie oddał strzału na bramkę Majeckiego. Legia po pierwszych dwóch kwadransach się otrząsnęła, do bardzo dobrych okazji doszedł m.in. Kante, a chwilę później Antolić, jednak dopiero w 35. minucie za sprawą Gwilii wynik się zmienił. Dobre podanie od Wszołka, które w zamieszaniu w polu karnym wykorzystał Gruzin dało prowadzenie Wojskowym.

Legia do końca pierwszej połowy, jak i na początku drugiej przeważała, Gwilia przejął środek pola i rozjuszony strzeleniem gola grał jeszcze lepiej. Strzelił też drugiego gola w meczu. W 54. minucie znów dobrze przewidział, gdzie może spaść piłka i oddał strzał z woleja.

Dzisiaj nic nie było w stanie wytrącić tego zespołu z równowagi. W pierwszej połowie Legia straciła dwóch zawodników. Z boiska musiał zejść najpierw Kante, w końcówce tej części gry cierpiał Vesovic. Zastąpili ich Tomas Pekhart i Paweł Stolarski.

Śląsk, który ostatni mecz w Warszawie bezbramkowo zremisował, nie był w stanie zaniepokoić lidera. Wrocławianie nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę Majeckiego. Bez zarzutu spisywała się defensywa gospodarzy. Obrońcy Legii bronili wysoko, czasami na granicy ryzyka, ale wywierali taką presję na gości, że ci nie byli w stanie nic zrobić. Od 75. minuty goście grali w dziesiątkę. Drugą żółtą kartką ukarany został Diego Żivulić. Od tego momentu wiadomo było, że Śląsk tego meczu nie wygra.