Legia Górnik

Legia wygrywa i wyprzedza Górnik w tabeli!!

Legia po skromnym zwycięstwie z Górnikiem Zabrze 1:0 (0:0), wyprzedził w tabeli przeciwnika niedzielnego meczu o dwa punkty i została liderem w tabeli Polskiej Ekstraklasy. Mecz dzięki kibicom był przerywany, ale udało się go zakończyć bez definitywnego przerwania spotkania. 

 

 

 

Zawodnicy Górnika zgodnie z oczekiwaniami od początku nastawieni byli na grę z kontrataku. W 15. minucie Górnicy wyszli z szybką akcją trzech na trzech. Po uderzeniu Łukasza Wolsztyńskiego piłka wpadła do siatki, sędzia Jarosław Przybył początkowo uznał gola, ale po zapoznaniu się z VAR cofnął błędną decyzję. Ten moment można uznać za przełom w pierwszej połowie spotkania. Piłkarze Legi zaczęli grać szybciej i dokładniej. W ciągu kilku minut stworzyli kilka sytuacji po akcjach skrzydłami, które mogły dać gola. Niestety brakowało ostatniego podania albo dobrymi interwencjami popisywał się młody golkiper Górnika.W 31. minucie mieliśmy pierwszą nie planowaną przerwę w tym spotkaniu. Kibice odpalili racę i zadymili cały stadion. Gra przerwana na 10. minut. W 45. minucie stuprocentowej okazji nie wykorzystał Kasper Hamalainen. Fin miał piłkę na 11. metrze, jednak uderzył kilkanaście metrów nad bramką. Chwilę później jeszcze lepszej sytuacji nie wykorzystał Michał Kucharczyk, który mając przed sobą tylko bramkarza Górnika uderzył wprost w niego.

Od pierwszych sekund drugiej połowy piłkarza Jozaka ruszyli do ataku. W 47. minucie w polu karnym upadł Jarosław Niezgoda. Wydawało się, że napastnik był faulowany przez Tomasza Loskę. Podobnie uważał sędzia Przybył, który podyktował rzut karny dla Legii, ale po obejrzeniu powtórki VAR znowu cofnął decyzję. Ten werdykt tylko rozjuszył legionistów, którzy na przestrzeni pięciu minut stworzyli dwie bardzo groźne sytuacje. Jednak bramkarz Górnika bronił jak natchniony. Wojskowi atakowali przede wszystkim skrzydłami. Bardzo ofensywnie grali boczni obrońcy zespołu mistrzów Polski. Z kolei goście cofnęli się, rzadko wyprowadzając kontrataki. W 65. minucie blisko pokonania Arkadiusz Malarza był Igor Angulo. Hiszpan nie opanował jednak piłki i skończyło się jedynie na rzucie rożnym dla Górnika. W 70. minucie sędzia po raz drugi przerwał spotkanie na kilka minut z powodu zbyt dużego zadymienia spowodowanego racami. Ta pauza jednak nie wybiła z rytmu legionistów, którzy wciąż napierali na bramkę Górnika. Wojskowym udało się przełamać obronę gości dopiero w 84. minucie, kiedy to gola strzelił Kasper Hamalainen. Pomocnik znalazł się niekryty w polu karnym rywali i strzelając dwukrotnie zdobył gola dającego zwycięstwo i pozycję lidera zawodnikom z Warszawy.

 

Legia Warszawa – Górnik Zabrze 1:0 (0:0)

 

Bramki: Hamalainen 84′

 

Żołte kartki: Pasquato – Suarez, Ledecky, Wieteska

 

LEGIA: Malarz – Hlousek, Dąbrowski, Astiz, Broź – Mączyński, Moulin – Guilherme (Jodłowiec 90+2′), Hamalainen, Kucharczyk (Pasquato 76′) – Niezgoda (Sadiku 62′)

 

Rezerwowi: Cierzniak, Kopczyński, Turzyniecki, Szymański

 

GÓRNIK: Loska – Koj, Suarez, Wieteska, Wolniewicz – Kurzawa, Żurkowski (Ledecky 90′), Matuszek, Kądzior (Olszewski 83′) – Angulo, Wolsztyński (Ambrosiewicz 59′)

 

Rezerwowi: Pawłowski, Karwot, Lasik, Kamiński.

Widzów : 24 891