Missing image

Legia remisuje z Ajaxem!

Legia Warszawa zremisowała z Ajaxem Amsterdam w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Europy rozgrywanym na stadionie im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie.

Warszawianie przez całe spotkanie wydawali się być pewni w swoich poczynaniach, jednakże nie ustrzegli się od błędów takich jak ten Jodłowca, kiedy ten wdał się w niepotrzebny drybling tracąc przy tym piłkę, co mogło skończyć się bramką dla Ajaxu (strzał w tej sytuacji obronił Arkadiusz Malarz). Golkiper Legii zachował dziś czyste konto, jednakże nie ustrzegł się on kontrowersji, ponieważ  w 9. minucie zawodów nie uznano Ajaxowi prawidłowo zdobytej bramki. Piłka po strzale Klaassena minęła linię bramkową, ale nie dostrzegli tego sędziowie. „Wojskowi” próbowali swoich sił w głównie w grze z kontrataku, jednakże z biegiem czasu coraz pewniej rozgrywali piłkę w ataku pozycyjnym. Do sytuacji strzeleckich w obrębie pola karnego raz po raz dochodził Vadis Odjidja-Ofoe, a jedną z lepszych sytuacji zmarnował Tomas Necid, który przyjął piłkę na klatkę piersiową w polu karnym i bez zastanowienia uderzył z woleja na bramkę strzeżoną przez Andre Onanę. Golkiper drużyny z Amsterdamu złapał strzał czeskiego napastnika Legii, ponieważ piłka leciała prosto w niego. Schodząca na przerwę drużyna „Wojskowych” zdawała się być bardzo podbudowaną, co można było zobaczyć po bardzo mocno rozmawiających ze sobą piłkarzach.

Po przerwie Legioniści usiłowali przejąć inicjatywę, w 57. Necida zamienił Michał Kucharczyk. Za niedługo trener Jacek Magiera wprowadził na plac gry Guilherme, który zmienił Valerego Qazaishvilego. Popularny „Kuchy King” wniósł nieco ożywienia w szeregi swojej drużyny, wyprowadził kilka przebojowych akcji jak ta, kiedy oszukał jednego z obrońców Ajaxu i dograł na 7-8 metr bardzo mocno bitą piłkę, której jednak nie potrafili wykorzystać jego koledzy. Kibice po tej akcji mogli jedynie złapać się za głowy, ponieważ ich ulubieńcy powinni byli już prowadzić. W 84. minucie Tete faulował brazylijskiego pomocnika Legii, przez co otrzymał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną. Po tej sytuacji trener Ajaxu- Peter Bosz musiał ściągnąć wpuszczonego nieco ponad 10 minut wcześniej Justina Kluiverta, syna popularnego Patricka. Był taki moment, że Holendrzy bardzo mocno przycisnęli warszawian, którzy nie mogli wydostać się po za obręb własnej szesnastki. Legia nie potrafiła wykorzystać gry w przewadze, ale także nie dała sobie wbić bramki, dzięki czemu mecz zakończył się remisem.

Po meczu Legia może patrzeć z optymizmem w przyszłość. Ajax nie jest tak mocny, jak to o nim piszą. Następny mecz „Wojskowi” rozegrają w nadchodzącą niedzielę 19.02, kiedy to podejmą na własnym stadionie chorzowski Ruch w ramach 22. kolejki Lotto Ekstraklasy. Po tym spotkaniu Legioniści udadzą się do stolicy Holandii, aby tam rozegrać w czwartek 23.02 mecz rewanżowy z Ajaxem Amsterdam. Ten mecz zadecyduje o tym, kto zagra w 1/8 finału Ligi Europy.