a99c3fd5bb579

Legia pod ścianą, marzenia o mistrzostwie powoli zanikają!

W najciekawiej zapowiadającym się meczu, Jagiellonia pokonała Legię jeden do zera. Po tym spotkaniu Legia ma wciąż szanse na mistrzostwo Polski, ale już nic nie będzie zależeć od niej, Piast będzie musiał stracić punkty u siebie z poznańskim Lechem, który gra o zajecie jak najwyższej lokaty w grupie mistrzowskiej. Jagiellonia pozostaje w walce o europejskie puchary, ale musi liczyć na potknięcie ekipy Michała Probierza.

Trener Legii Aleksandar Vukovi, zostawił na rezerwie Carlitosa wpuszczając w bój Hamalainena i to jak się okazało finalnie był spory błąd w tym meczu. Od samego początku lepiej w mecz weszli zawodnicy Jagiellonii i to oni mieli przewagę. W 7. minucie bramkę mógł zdobyć Pospisil, lecz przestrzelił z rzutu wolnego. Kolejne minuty mijały na groźnych, bądź mniej groźnych sytuacjach i dopiero w 29. minucie nastąpił przełom. Wtedy to po dośrodkowaniu Poletanovicia piłkę do własnej bramki zakapował Wieteska, który uprzedził wracającego do bramki Majeckiego. Kilka chwil później po straconej bramce przed szansą na doprowadzenie do remisu stanął Stolarski, ale jego strzał nad poprzeczkę przeniósł Sandomierski. Jeszcze pod koniec pierwszej połowy Klimala miał szansę na podwyższenie prowadzenia, jednak przegrał pojedynek sam na sam z Majeckim.

W drugą część spotkania lepiej weszła Legia, która miała sytuację Nagy’a oraz Carlitosa, lecz obaj nie potrafili jej wykończyć lub brakło precyzji. Klimala z Jagiellonii mógł po raz drugi spróbować strzelić bramkę, lecz niestety dla niego i publiczności piłka po uderzeniu z woleja zatrzymała się na poprzeczce. Kolejne minuty to próby ataków Legii, ale niestety bardzo nieudolne. Ponownie próbował Carlitos, mógł też odkupić winy Wieteska w doliczonym czasie gry, ale wynik nie uległ zmianie. Tak więc mistrza poznamy w niedzielę, kto nim zostanie dowiemy się około godziny 20.