pucharpolski

Legia po pierwszym meczu bliżej kolejnej rundy

W pierwszym meczu 1/4 finału Pucharu Polski Legia Warszawa pewnie pokonała na wyjeździe Drutex-Bytovię Bytów 3:1 (2:1) po dwóch golach Sadiku i jednym trafieniu Pasquato. I mecz w Warszawie powinien być jedynie formalnością. 

 

 

Legia zaczęła spotkanie i już na samym początku objęła prowadzenie. Fantastycznym, kilkudziesięciometrowym  zagraniem popisał się Dąbrowski piłka trafiła do Sadiku i albański napastnik dopełnia formalności w sytuacji sam na sam. Legia atakowała miała swoje szanse na podniesienie wyniku, lecz do 29. minuty nie przynosiło to danego efektu w formie gola. Pasquato wypuszczony w uliczkę przez Chukwu bez problemu pokonuje Oszmańca i mamy 2:0 dla Mistrzów Polski. Niestety piłkarzom z Warszawy nie udało się utrzymać dwubramkowego prowadzenia, bo chwilę przed zakończeniem pierwszej połowy meczu Szewczyk strzelił kontaktowego gola dla Drutex-Bytovii, odnajdując się najlepiej w zamieszaniu, które powstało w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. 2:1 dla Legii.

Drugą połowę Legia rozpoczęła z jedną zmianą w składzie. Do gry po kontuzji palca wrócił Jędrzejczyk, który zastąpił Brozia. Gra Legi się nie kleiła mecz często wyglądał chaotycznie. Mimo że mieli przewagę, to brak dokładności przy ostatnim, decydującym podaniu powodowała, że bramkarz gospodarzy nie miał zbyt wiele do roboty. Podobnie zresztą Cierzniak – defensorzy Legi nie pozwalali Drutex-Bytovii stworzyć żadnych groźnych sytuacji. Ciekawie było między 60. a 70. minutą. Najpierw mieliśmy zmianę w Legii – Astiza zastąpił Turzyniecki. Potem natomiast na stadionie w Bytowie zgasło światło, przez co mecz został przerwany na blisko dwadzieścia minut. Po wznowieniu gry trener Jozak zdecydował się zagrać na dwóch napastników i wprowadził na boisko Niezgodę za Jodłowca. Piłkarzom obydwu drużyn było jednak trudno wejść w ten mecz po przerwie. Mimo to W Legii udało się jeszcze podwyższyć prowadzenie. Swojego drugiego gola strzelił Sadiku, tym razem wykorzystując prezent od obrońcy gospodarzy Wolskiego , który za krótko podał do bramkarza, dzięki czemu legionista znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i ponownie bez problemu go pokonał.

DRUTEX-BYTOVIA-LEGIA WARSZAWA 1:3 (1:2)

Bramki: Szewczyk 45′ – Sadiku 2′, 87′, Pasquato 29′

DRUTEX-BYTOVIA: Oszmaniec – Wróbel, Gonzalez, Stasiak, Opałacz – Duda (Wolski 64′), Poczobut, Szewczyk (Kamiński 46′), Wilk (Jakóbowski 46′) – Wacławczyk, Surdykowski.
Rezerwowi: Szromnik, Kuzdra, Wilczyński, Hebel.

LEGIA: Cierzniak – Broź (Jędrzejczyk 46′), Astiz (Turzyniecki 62′), Dąbrowski, Hlousek – Jodłowiec (Niezgoda 74′), Kopczyński – Szymański, Pasquato, Chukwu – Sadiku.
Rezerwowi: Szumski, Mączyński, Guilherme, Kucharczyk.

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)