Kastrati

Legia nie dała rady w Neapolu

W trzecim spotkaniu fazy grupowej Ligi Europy Legia Warszawa przegrała 0:3 z włoskim Napoli. Bramki dla gospodarzy z Neapolu zdobyli Insigne, Osimhen i Politano. Legia dalej jest liderem grupy C. Następne spotkanie odbędzie się za dwa tygodnie pomiędzy oboma zespołami w Warszawie.

Legia dobrze weszła w spotkanie agresywnie atakując znacznie wyżej notowanych rywali, jednak to Włosi pierwsi stworzyli groźną okazję.  Po stałym fragmencie gry oddali niebezpieczny strzał na bramkę Legii już w 4. minucie, jednak został on zablokowany. Kilka minut później przyszła pora na celny strzał Napoli, gdy piłkę z głębi pola dośrodkował Mertens, a głową uderzał Lozano. Gospodarze napierali i oddawali kolejne próby. Najpierw dość pechowo piłka odbiła się od nogi obrońcy Legii i mogła zaskoczyć bramkarza, który zorientował się w sytuacji, później z dystansu próbował zaskoczyć jeden z neapolitańczyków, jednak Miszta nie musiał się nadmiernie wysilać.

W 21. minucie zrobiło się bardzo niebezpiecznie pod bramką Wojskowych. Piłkę wrzuconą z lewej strony boiska głową zgrał Lozano, a Mertens spróbował strzału z woleja, nieznacznie chybiąc. Kolejny atak Włochów miał miejsce w 29. minucie. Wówczas Legioniści stracili piłkę przy wyprowadzeniu, dzięki czemu groźnie uderzał Insigne, ale ponownie w bramce dobrze spisał się Miszta.

Legia pod koniec pierwszej części gry starała się odgryzać. Dobrą akcją popisał się Muci, lecz jego uderzenie zostało zablokowane i goście mieli rzut rożny, z którego jednak nic nie wyniknęło. Do szatni obie drużyny schodziły jednak z bardzo dobrym dla naszej drużyny bezbramkowym remisem.

Drugą połowę Legia ponownie dobrze zaczęła grając wysoko i sprawiając zagrożenie pod bramką rywali, jednak paliwa starczyło ponownie na kilka minut. Później ponownie neapolitańczycy przejęli inicatywę, którzy w 53. oddali kolejny groźny strzał Demme. Kilka minut później kolejny raz w tym meczu wykazać się musiał Miszta, który stracił piłkę tak, że spadła ta pod nogi Insigne, ale młody bramkarz skutecznie powstrzymał napastnika gospodarzy.

W 61. minucie ponownie zrobiło się gorąco, Di Lorenzo odegrał piłkę głową przedłużając ją na dalszy słupek. Po drodze futbolówka minęła Osimhena, a Mertens nie zdążył do niej dobiec, mając przed sobą pustą bramkę. Po chwili kończąc tą samą akcję do piłki dopadł Insgne, jednak jego strzał na rożny sparował Miszta.

W 75. minucie po raz kolejny interweniował bramkarz Legii po strzale sprzed pola karnego, jednak po chwili dało to szansę na kontrę dla Legii, która mogła zakończyć się golem. Piłkę przejął Emreli, przebiegł kilka metrów i uderzył z dystansu, trafiając prosto w słupek. To natchnęło gospodarzy, którzy wykorzystali swoją szansę w kolejnej akcji i to oni zdobyli bramkę na 1:0. Z prawej strony piłkę dośrodkował Politano, a Insigne wykończył ją strzałem z powietrza, trafiając pod poprzeczkę. W 79. minucie mogło być już 2:0, kiedy to Osimhen spróbował przelobować Misztę. Piłka odbiła się od poprzeczki, a potem pleców bramkarza i wpadła do bramki, lecz sędziowie odgwizdali spalonego. Osimhen dopiął jednak swego chwilę później. Wykorzystał świetne podanie Insigne i z ostrego konta pokonał bramkarza Legii. Gdy wydawało się, że takim wynikiem zakończy się to spotkanie, w ostatniej akcji spotkania bramkę na 3:0 zdobył Politano strzałem z dystansu i przypieczętował wygraną Napoli.