LEGGOR

Legia ma mistrzostwo w zasięgu ręki, a Górnik gra o puchary

Legię Warszawa od mistrzostwa Polski dzieli tylko krok, maksymalnie dwa. Dlaczego? Bo to właśnie Wojskowi rozdają karty i tak naprawdę od nich zależy kto, 20 maja będzie się cieszył z triumfu. Pierwszą przeszkodą dla Legionistów będzie rozpędzony Górnik Zabrze, który nie tak łatwo się podda, bowiem jest to ekipa, która walczy o europejskie puchary. Póki co zajmują bezpieczne 4 miejsce, lecz porażka może ich o tej lokaty oddalić.

Żeby Legia mogła się już dzisiaj cieszyć z obrony mistrzostwa, musi pokonać przy Łazienkowskiej Górników oraz liczyć na przynajmniej remis Jagiellończyków, którzy również o tej samej porze podejmą Zagłębie Lubin. Patrząc na terminarz warszawskiej Legii, można stwierdzić, że Wojskowi wcale nie mogą być pewni zwycięstwa w końcówce rozgrywek. Dzisiaj groźny Górnik, a w następnej kolejce Lech Poznań, który po ostatnich meczach czuje olbrzymi niedosyt i złość, a to może przełożyć się na mecz. Najniebezpieczniejszym kandydatem póki co dla klubu ze stolicy jest Jaga, Ireneusz Mamrot głęboko wierzy w historyczny sukces swojej drużyny, tak samo jak na potknięcia warszawiaków. Wiemy, że w drużynie Mistrza Polski najprawdopodobniej nie zagra Jarosław Niezgoda. Ostatni mecz pokazał, że jego zmiennik Eduardo który miał być wzmocnieniem Legii po raz kolejny zawiódł.  Na tej pozycji Legia ma największy problem. Na miejsce młodego napastnika może wejść też, Miroslav Radović. Statystyki mówią, że to Legia na 73,1% zdobędzie na końcu 1 miejsce, więc Legia już zgłosiła w przypadku takiego scenariuszu zgromadzenie na Placu Zamkowym na 30 tys. osób.

„Nie będziemy sprawdzać wyników Lecha i Jagiellonii. Skupiamy się wyłącznie na naszym meczu, bo nie chcemy być zależni od innych. W spotkaniu z Górnikiem liczy się tylko zwycięstwo” – powiedział Klafuric podczas piątkowej konferencji prasowej.

Tak samo jak Legia jest nieopodal mistrzostwa, tak Górnik jest blisko pucharów. Żeby przypieczętować sukces drużyny muszą wygrać, a remis mało co daje. Pomimo tego, że Zabrzanie swój ostatni mecz zremisowali z Koroną Kielce 2:2, to jednak należy pamiętać poprzedniejsze zwycięstwa po świetnej grze: Z  Zagłębiem Lubin 2:0 i z Lechem Poznań 4:2. Ostatnimi meczami można stwierdzić, że Górnicy fenomenalnie radzą sobie w meczach wyjazdowych, w delegacjach wygrali 3 mecze z rzędu, a ich szanse na europejskie puchary wynoszą 68%. Ich głównymi konkurentami są: Wisła Płock i Wisła Kraków.

„Zawsze jedziemy po trzy punkty, zawsze jedziemy wygrać. Wiadomo, Legia jest bardzo dobrym zespołem, ale też już pokazaliśmy, że potrafimy się im przeciwstawić i grać z nimi, jak równy z równym. Jedziemy tam z myślą wygrania, a czy to nam się uda, to już zobaczymy. Potem w ostatnim meczu sezonu z Wisłą Kraków u siebie postaramy się zwyciężyć też na swoim stadionie” – mówi będący ostatnio w bardzo dobrej formie Paweł Bochniewicz.

Mecz rozpocznie się o godzinie 18:00 w Warszawie. Sędzią hitowego spotkania będzie Szymon Marciniak z  Płocka.