sandelegia

Legia jedynie remisuje z Sandecją

Sandecja Nowy Sącz zremisowała 2:2 z Legią Warszawa w meczu 18. kolejki LOTTO Ekstraklasy. Mecz rozegrano w Niecieczy, gdzie Legia dotąd nie wywalczyła choćby punktu. Więc jak najbardziej jakiś progres w zdobyczy punktowej na tym terenie jest. Beniaminek z Nowego Sącza jak najbardziej potrzebuje tych punktów i zapewne przed meczem taki wynik brali by w ciemno. 

 

 

Po porażce w Kielcach legioniści z Sandecją grali o to, by powrócić na zwycięską ścieżkę. Smaczku dzisiejszemu spotkaniu dodawał fakt, że w Niecieczy mistrzowie Polski jeszcze nigdy nie wygrali. Z tego względu trener Romeo Jozak zdecydował się na ofensywne ustawienie. Takie usposobienie było logiczną decyzją również dlatego, że Sandecja po raz ostatni wygrała jeszcze we wrześniu. Pierwsza połowa potwierdzała obawy Legii przed kolejnym wyjazdem do Niecieczy. Podopieczni Romeo Jozaka nie oddali celnego strzału, a najlepszą okazję, fatalnie pudłując z siódmego metra, zmarnował Guilherme. Sandecja była znacznie konkretniejsza. 36. minuta w której fatalny błąd popełnił Astiz, który przepuścił daleko wybitą piłkę przez Gliwę. Dopadł do niej Piszczek, zagrał na pole karne do Trochima, który spokojnie umieścił futbolówkę w bramce Malarza. 1:0 dla gospodarzy.

Trener Legii w przerwie zdjął Kucharczyka, a po kwadransie było już 1-1. Z pomocą „Wojskowym” przyszedł stały fragment gry. Po wrzutce Thibaulta Moulina, w piłkę nie trafił Jarosław Niezgoda, ale głową do bramki wpakował ją Maciej Dąbrowski. Kwadrans przed końcem rozpędzoną Legię wyhamował Guilherme. Brazylijczyk słusznie obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i wyleciał z boiska. Drużyna Radosława Mroczkowskiego zwietrzyła szansę i w 81. minucie zdobyła bramkę. Miękkie dośrodkowanie na pole karne legionistów i Piter-Bucko uprzedza Malarza, strzelając czubkiem buta. Sandecja na prowadzeniu. Lecz jednak Mistrzowie Polski dali radę wyrównać. Dośrodkowanie na pole karne Sandecji i Niezgoda kapitalnym strzałem głową pokonuje Gliwę. Mecz mogli wygrać przyjezdni z Warszawy, ale po strzale głową Dąbrowskiego piłka trafiła w słupek. Z dorobkiem 32 punktów Legia zajmuje drugie miejsce w tabeli, Sandecja nie wygrała dziewiątego meczu z rzędu i z 19 „oczkami” na koncie jest na 12 lokacie.

Po meczu powiedzieli:

– Przyjechaliśmy tutaj wygrać, zdobyć punkty, ale boisko było trudne do gry. Patrząc na wydarzenia na murawie i to, że strzeliliśmy gola w końcówce spotkania, powinienem być zadowolony z remisu, ale nie jestem. Nie zareagowaliśmy w krytycznym momencie taktycznie na wydarzenia boiskowe. Mieliśmy grę w naszych rękach dwukrotnie. Najpierw przy stanie 0-0, a później kiedy było 1-1. Zabrakło realizowania taktyki, koncentracji, skupienia – ocenił trener Romeo Jozak. – Jeszcze dwa tygodnie temu mieliśmy serię pięciu meczów wygranych, teraz już w drugim spotkaniu z rzędu jesteśmy bez zwycięstwa. Moi zawodnicy dali z siebie wszystko pod względem fizycznym, ale zabrakło maksymalnego skupienia, koncentracji i dlatego dwa punkty nam uciekły. Ostatnio mieliśmy problemy w defensywie i to było widać w trakcie meczu, nad tym musimy popracować – dodał szkoleniowiec Legii.

– W długich fragmentach tego spotkania graliśmy bardzo dobrze. Była dyscyplina, porządek na boisku i należycie funkcjonowała nasza defensywa, czego brakowało nam w ostatnim meczu z Arką. Szkoda, że nie udało się wygrać, bo zdobyliśmy dwie bramki, dwa razy obejmowaliśmy prowadzenie, potem rywal grał w osłabieniu i nie udało nam się tego wykorzystać. Na pewno tego żałujemy, ale po złym poprzednim meczu, to była dobra reakcja zespołu. To był sygnał, że Sandecja zrobi wszystko, aby do końca roku zdobywać jeszcze punkty – powiedział szkoleniowiec Sandecji, Radosław Mroczkowski.

 

Sandecja Nowy Sącz – Legia Warszawa 2:2 (1:0)

 

Bramki: Trochim 36′, Piter-Bucko 82′ – Dąbrowski 60′ , Niezgoda 90+2′

Sandecja: Gliwa – Brzyski, Szufryn, Krachunov, Basta – Kasprzak, Piter-Bucko – Małkowski, Trochim (Dudzić 68′), Kubań – Piszczek (Baran 65′).

Rezerwowi: Pietrzkiewicz, Danek, Dudzic, Gałecki, Mraz, Baran, Cetnarski.

Legia: Malarz – Hlousek, Dąbrowski, Astiz, Broź – Mączyński, Moulin – Guilherme, Hamalainen, Kucharczyk (Pasquato 46′) – Niezgoda.

Rezerwowi: Szumski, Hildeberto, Pasquato, Kopczyński, Szymański, Sadiku, Czerwiński.

Żółte kartki: Kubań – Dąbrowski, Guilherme (2)

Czerwona kartka: Guilherme (dwie żółte)