statystykilec

Lech zrewanżował się Lechii!

Emocjonujące spotkanie, będące rewanżem za półfinał Pucharu Polski dla Kolejorza. Lech pokonał Lechię 3-2 i już tylko punktu brakuje mu do zapewnienia sobie gry w europejskich pucharach.

Lech świetnie wszedł w spotkanie, już w 5. minucie Makowski sfaulował Ramireza, a Hiszpan po chwili wykonał rzut wolny. Uderzył precyzyjnie w dalszy róg, czym zaskoczył Kuciaka. Lech dalej atakował, rezultat mógł podwyższyć Kamiński, a chwilę po nim nad bramką strzelił Żamaletdinow.

Lechia próbowała się odgryzać za sprawą Ze Gomeza i Zwolińskiego jednak bezskutecznie. Swój rzut wolny po raz drugi wykorzystali za to poznaniacy. W 22. minucie z boku pola karnego mocno uderzył Moder, Kuciak odbił piłkę, ale prosto pod nogi Gumnego, który skierował piłkę do siatki rywali. Całkiem niezłe spotkanie z obu stron kolejnymi strzałami nakręcali zarówno Lechici jak i Lechiści, ci drudzy w końcu także dopięli swego. Pietrzak najpierw trafił w stojącego w murze Modera, ale po chwili piłka do niego wróciła. Obrońca Lechii zagrał ponownie w pole karne do Haydaryego, który nie był na spalonym, bo na murawie leżał Moder uderzając celnie obok bramkarza Kolejorza do siatki. Lech jednak po chwili wyrównał – Jóźwiak uderzył kapitalnie z linii pola karnego przy bliższym rogu i było 3:1.

Drugą połowę to gdańszczanie rozpoczęli dużo lepiej. Pierwsza groźna akcja i Fila odebrał piłkę źle przyjętą przez Kostewycza, szybko zagrał do Zwolińskiego, który uderzył zaskakująco słabo, co zmyliło bramkarza Lecha, ten odbił piłkę prosto pod nogi Ze Gomesa, który dał ponownie kontaktową bramkę.

Lechia oddała pole gry Lechowi i postawiła na kontry i miała lepsze okazje od Lecha. Nad bramką strzelił Zwoliński, Makowski był bliski strzelenia do pustej bramki niemal z 40 metrów, Mleczko obronił też uderzenie Zwolińskiego z ostrego kąta. W końcówce Crnomarković uratował Lecha broniąc strzał Conrado, a Mleczko nie dał się pokonać Fili. Lechia kończyła mecz w dziesiątkę, bo Conrado najpierw za mocno wypuścił sobie piłkę, a po chwili prostą nogą zaatakował Modera. Kolejorz zdołał utrzymać prowadzenie i jest o krok od gry w pucharach.