statystyki

Lech kontynuuje passę w Płocku

W drugim piątkowym starciu w PKO BP Ekstraklasie, Lech ograł w Płocku miejscową Wisłę 2:0. Kolejorz po raz kolejny wygrał pokazując solidną grę, bramki zdobywali najlepszy strzelec ligi Christian Gytkjaer oraz młodzieżowiec Tymoteusz Puchacz.

Pierwsza połowa nie przyniosła wielu ciekawych akcji, Lech trzymał inicjatywę i atakował, gola strzelił tuz przed końcem połowy, kiedy to Amaral zagrał do wbiegającego w pole karne Polaka, a ten huknął z pierwszej piłki pod poprzeczkę i w zasadzie tyle się zadziało w pierwszej połowie.

Druga połowa była bardziej nudna, ale dalej pod dyktando gości. Lech kontrolował spotkanie i bronił wyniku, Wisła starała się odrobić straty, ale szyki obronne Kolejorza nie zostały przełamane.

Im bliżej końca spotkania tym na boisku było ciekawiej. W 71. minucie mogło być 2:0, Tiba wypuścił Gytkajera, który znalazł się w sytuacji sam na sam, ale przegrał pojedynek z bramkarzem. Chwilę później gola mogła zdobyć Wisła po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, niecelnie jednak głową uderzał Michalski. Kilka minut przed końcem regulaminowego czasu z daleka uderzał Furman, ale nie zdołał pokonać van der Harta, który sparował piłkę na rzut rożny.

W doliczonym czasie Lech dobił rywali. Długą piłkę do Tiby zagrał van der Hart. Portugalczyk wybiegł za obrońców i zagrał w pole karne na wolne pole do Gytkjaera. Duńczyk dopełnił formalności w sytuacji sam na sam i podwyższył wynik dla Lecha.

Dzięki temu zwycięstwu Lech wskoczył do „ósemki”, punkt więcej ma Wisła, która jest szósta.