statystykipogo

Kuchy King daje Pogoni zwycięstwo i podium na koniec roku!

W meczu 14 kolejki PKO BP Ekstraklasy Pogoń Szczecin pokonała na swoim boisku Zagłębie Lubin 1:0 (0:0). Bohaterem spotkania i zdobywcą jedynej bramki był Michał Kucharczyk dając zwycięstwo rzutem na taśmę, strzelając gola kolejki, jak nie rundy jesiennej. 

Wielu go skreślało, krytykowało, a on nic z tego sobie nie robił, cierpliwie pracował, by udowodnić swoją wartość, wczoraj wszedł w roli jokera i wywiązał się z tej roli znakomicie. Uciszył tym samym usta krytykom. Michałowi Kucharczykowi można zarzucić wiele, ale  pasji, serca do piłki i waleczności nie można mu odmówić, to go charakteryzuje, napędza i to sprawia, że jest ważnym elementem w składzie drużyny prowadzonej przez Kostę Runjaicia. Po to został ściągnięty i w tych kluczowych momentach, czy to ze Śląskiem, czy to Zagłębiem odpłaca się swoją grą, strzelając ważne bramki i dając cenne zwycięstwa.

Przechodząc do samego spotkania, to można je podzielić na dwie części. Punktem kulminacyjnym była czerwona kartka, która zmieniła obraz meczu i pozbawiło większych nadziei drużynę gości na jakiekolwiek punkty, choć byli blisko, to niestety dla nich w ostatniej akcji meczu zostali odarci ze złudzeń i ciężkiej pracy jaką włożyli w obronę. W pierwszym kwadransie gry próby obu drużyn nie wywołały zbytniego zagrożenia i nie wymagały większego trudu dla obydwu golkiperów. Jednak wszystko zmieniło się w 19 minucie gdy drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną ujrzał Jakub Żubrowski. Ewidentnie nie potrzebny faul na Kozłowskim i swoją głupotą osłabił drużynę, praktycznie na samym początku spotkania.

Potem mecz już do jednej bramki, a goście bronili się momentami rozpaczliwie i tylko kunszt bramkarski Dominika Hładuna sprawił iż tak długo pozostawali w grze. Bez sprzecznie obok Michała Kucharczyka to on był bohaterem meczu, a zwłaszcza Miedziowych.  Ważną rolę odegrał w tym spotkaniu VAR, anulując dwie bramki Portowców. Przy pierwszej na spalonym był asystujący przy bramce Gorgon, a przy drugiej faulu dopuścił się również piłkarz o polskich korzeniach. W 57 minucie na boisku Matynię zastąpił Michał Kucharczyk, który ostatnio zaczął grywać na lewej obronie, wzmacniając tym samym siłę ataku gospodarzy. O ile w 86 minucie przy jego strzale Hładun wykazał się dobrą interwencją tyle w 96, nie miał praktycznie wiele do powiedzenia. Z okolic 30 metra piłka spadła mu praktycznie pod nogi, a Kuchy King bez zastanowienia z prawej nogi zerwał pajęczynę w bramce gości, dając Pogoni zwycięstwo i miejsce na podium w trakcie zimowej przerwy. Wielu w momencie oddawania strzalu przez Kucharczyka łapało się za głowę, co on robi, a on strzelił tak, że dziś cała Polska o tym huczy. Zaliczył chyba najpiękniejszą bramkę w Ekstraklasie w przeciągu całej kariery, bramkę która dała zwycięstwo Portowcom nad Zagłębiem po raz pierwszy od ośmiu lat na swoim stadionie. Miedziowi zakończyli rundę jesienną na 6 miejscu, co i tak jest dobrym miejscem do ataku. Teraz obu drużyno m przyjdzie czekać ponad miesiąc na kolejne Ekstraklasowe spotkanie.