LEGSLA

Kto lepszy? Legia czy Śląsk?

Czy Legia podtrzyma zwycięską passę i wygra ze Śląskiem? Jak zareagują zawodnicy po odpadnięciu z rozgrywek o Puchar Polski i czy osłodzą gorycz porażki z Rakowem warszawskim kibicom?

O tym będziemy mogli przekonać się w sobotni wieczór. Legia będzie miała szansę objąć fotel lidera, przy założeniu zdobycia trzech punktów i ewentualnej stracie punktów przez Lechię, która to zagra w Sosnowcu z Zagłębiem. Trener Sa Pinto najbardziej obawia się dyspozycji swoich graczy (mecz z Rakowem z dogrywką trwał 120 minut) i najchętniej zagrałby dzień, a najlepiej dwa dni później. Jednak trzeba stawić czoła, wyprowadzając swoje wojska na bój, nomen omen dawnych drużyn wojskowych. W zespole warszawskim ostatni mecz pauzy odbędzie Wiliam Remy, który to zagrał poprawne zawody w Częstochowie. Na pewno też portugalski szkoleniowiec nie będzie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego Szymańskiego. Pod sporym znakiem zapytania stoi występ Vesovica i Niezgody. Tradycyjnie największą bronią warszawian mają być stałe fragmenty gry i agresywne dojście do przeciwnika na ich połowie. Skład nie powinien znacząco odbiegać od ostatniego spotkania w Gdyni, gdzie w ataku zobaczyliśmy Carlitosa, a w późniejszej fazie spotkania Kulenovica, strzelców obu bramek w wygranym spotkaniu. W pomocy powinien wystąpić Martins, Cafu oraz Kucharczyk. Drużyna wrocławian przyjedzie do Warszawy zmotywowana ostatnim zwycięstwem nad Jagiellonią oraz z zamiarem zdobycia punktów w delegacji. Trener Ślaska Vitezslav Laviczka zapowiedział, że ma pomysł na pokonanie warszawian patrząc na ich poczynania w Częstochowie. Drużyna wrocławska wystąpi bez kontuzjowanego Augusto, oraz pauzującego za czerwoną kartkę Cotry. W tym meczu nie wystąpi również wypożyczony do Śląska Mateusz Hołownia, spowodowane jest to zapisem w umowie między drużynami. Na pewno bedzię to osłabienie dla Śląska, ponieważ w poprzednim meczu zebrał bardzo dobre noty. Szkoleniowiec Ślaska będzie musiał skorzystać z usług Dankowskiego, bądź Pawelca. Sentymentalną podróż, będzie miał do niedawna obrońca warszawian Łukasz Broź, który to powinien zameldować się na placu gry. Duże grono osób ostrzy sobie zęby na spotkanie Krzysztofa Mączyńskiego z Ricardo Sa Pinto. Po tym jak najpierw zesłał go na banicję do rezerw, po czym dał mu wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Panowie nie szczędzili sobie ostrych komentarzy na łamach prasy. Mączyński na pewno będzie miał coś do udowodnienia. W przedniej formacji pewniakami wydają się być Robak, Pich oraz Chrapek. Początek zawodów o godzinie 20:30