statystyki123

Koncert Wisły w hicie 8.kolejki Ekstraklasy !!!

W ostatnim sobotnim meczu kolejki Wisła Kraków pokonała Lechię Gdańsk 5:2 i tym samym została liderem Lotto Ekstraklasy. Ten mecz nie zawiódł, był świetnym widowiskiem i przez długi czas spotkanie było wyrównane, ale w pewnym momencie Wiślacy zdominowali gości z Gdańska i tym samym odnieśli swoje piąte zwycięstwo w rozgrywkach przy ponad 23 tysiącach widzów na trybunach.                                                                                                                                                                                                                         

Spotkanie świetnie rozpoczęło się dla gości, ponieważ już w 6 minucie po strzale z rzutu wolnego Lipskiego piłka wpadła do bramki strzeżonej przez Mateusza Lisa. Trzeba jednak przyznać, że gdyby nie rykoszet od stojącego w murze Jesusa Imaza tej bramki raczej by nie było. Goście cieszyli się z prowadzenia nie dużo ponad 10 minut. W 18. minucie piękną dwójkową akcją popisali się Imaz z Ondraskiem, Hiszpan oddając strzał poślizgnął się, ale do piłki po interwencji Nalepy doszedł Ondrasek i z najbliższej odległości doprowadził do remisu. Wiślacy mogli szybko wyjść na prowadzenie, ale po podaniu Boguskiego, Ondrasek strzelił minimalnie obok bramki. W 34. minucie sędzia skorzystał z VAR-u, ponieważ po zamieszaniu w polu karnym upadł Sobiech, którego jak potem uznał sędzia faulował Wasilewski. W 38. minucie gola z rzutu karnego strzelił Flavio Paixao. Na przerwę obie drużyny schodziły z wynikiem remisowym, ponieważ w doliczonym czasie gry piłkę z rzutu rożnego dośrodkował Pietrzak, strzał głową oddał Bartkowski, futbolówkę próbował jeszcze wybijać Paixao, ale jak uznał sędzia przekroczyła już ona w powietrzu linię bramkową.

Początek drugiej połowy lepiej zaczęli Biało-zieloni, ale nie stworzyli sobie groźnych sytuacji. W 64. minucie po raz pierwszy w tym meczu na prowadzenie wyszli gospodarze. Świetnie podłączył się Pietrzak, którego uruchomił Kostal. Reprezentant Polski dośrodkował na głowę Korta, a piłka po jego strzale i rykoszecie od Mladenovicia wpadła do bramki. W 75. minucie ”Biała Gwiazda” podwyższyła prowadzenie, a gola strzelił  Kamil Wojtkowski, który pojawił się na boisku niecałe pół minuty wcześniej. W 80. minucie Wiślacy mogli dobić rywala, ponieważ w polu karnym Imaz wziął na zamach Vitorię, który faulował Hiszpana i sędzia podyktował rzut karny. Sadlok uderzył bardzo mocno z lewej nogi, ale dobrze jego zamiary wyczuł Kuciak i na tablicy wyników mieliśmy dalej 4:2. Po tym karnym mieliśmy rzut rożny dla Wiślaków. Piłkę dośrodkował Pietrzak, Imaz przedłużył zagranie i szczupakiem piłkę do bramki wpakował Boguski i podopieczni Macieja Stolarczyka tym golem ustalili wynik spotkania. Trzeba pamiętać, że Gdańszczanie przed tym meczem w siedmiu kolejkach stracili tylko trzy bramki i to wszystkie po stałych fragmentach gry, natomiast w tym spotkaniu stracili aż pięć, co też świadczy o tym jak duży jest potencjał Wisły w ofensywie. W następnej kolejce Wiślacy zagrają na wyjeździe z Pogonią, natomiast piłkarze Lechii przed własną publicznością z Zagłębiem Lubin.