Christian Gytkjer, Robert Gumny

Jedenastka i antyjedenastka 30. kolejki

Runda zasadnicza za nami, Multiliga przyniosła nam kilka ciekawych rozstrzygnięć, ale i wiele jednostronnych spotkań. Zawiódł lider z Warszawy, ekipa goniąca Legie zgodnie wygrała swoje spotkania. Kto najbardziej podobał się w tej kolejce, a kto zawalił na całej linii?

Zaczynamy od tych najlepszych, graczy skutecznych, którzy oczarowali nas w niedzielne popołudnie. Ekipa w większości złożona z drużyn, które pewnie wygrały swoje spotkania. Zaczynając od tyłu nie sposób wyróżnić dwóch graczy Górnika, Chudego i Bochniewicza, którzy dołożyli cegiełkę do zatrzymania Legii na Łazienkowskiej, obok nich ustawiliśmy Petraska, który się nie zatrzymuje i ponownie zdobył gola, na bokach obrony asystujący Puchacz i rozgrywający kapitalne spotkanie Stiglec z golem i dwoma asystami. W pomocy asystujący w spotkaniu z Zagłębiem Tijanić i Schwarz, strzelający otwierającego gola w meczu z ŁKSem Marković, a także asystujący przy bramce Gytkjaera Tiba. W ataku dwóch kozaków, prawdopodobnie król strzelców tego sezonu Gytkjaer z hat trickiem i Exposito z golem i dwoma asystami.

jedenastki

Wyróżnienie dla piłkarza kolejki mogło powędrować tylko do Gytkjaera za trzy bramki w meczu z Koroną, w całej kolejce jednak najładniejszego gola zdobył były Lechita, a obecnie gracz Lechii Maciej Gajos, który kapitalnie przymierzył z rzutu wolnego. Młodym graczem wybraliśmy w raz kolejny w tym sezonie młodego napastnika Zagłębia Bartka Białka, który powoli dobija do 10 trafień w tym sezonie. Meczem kolejki z braku laku wybraliśmy dosyć ciekawe spotkanie w Kielcach, gdzie wbrew pozorom i wyniku, Korona bardzo nie odstawała zwłaszcza w pierwszej połowie kiedy to mogła zdobyć bramkę.

wyrożnienia

Na koniec pora na jedenastkę najgorszych w niedzielnej kolejce. Tutaj przeważać będą przede wszystkim gracze ŁKSu (co nie jest zaskoczeniem), Korony (także), oraz Legii, która wyraźnie zawaliła swoje spotkanie. Najbardziej jednak zawalił ich młody bramkarz Radek Majecki wpuszczając babola na 1:0, w tym spotkaniu nie popisali się także Lewczuk czy Luquinhas, którzy razem z rozstrzelanym ostatnio Pekhartem przeszli obok spotkania. W Łodzi szykują się na 1. ligę, obecnie piłkarze dogrywają sezon, lecz poziom jaki prezentują jest często żenująco słaby. Kolejne zawalone bramki Grzesika czy Sobocińskiego „wspierane” słabą grą w ataku Sekulskiego, czy beznadziejnego Pirulo w środku pola. Tam też nie popisali się Gnjatić, który mając przeciwko sobie zero defensywnych pomocników i tak przegrywał walkę w środku pola, a także Borysiuk, który złapał czerwoną kartkę. Nasz kład uzupełnia Szymusik, który zagrał ręką, a chwile później krył na radar Gytkjaera przy kolejnej straconej bramce.

antyjedenastki