11.03.2018 - 27.kolejka LOTTO Ekstraklasy - Lech Poznań - Jagielonia Białystok. Poznań, Polska.

Jedenastka 7. kolejki!

Liga po bardzo miłym zaskoczeniu w poprzednim tygodniu postanowiła wrócić swojej szarej codzienności. Najlepszym tego przykładem był mecz Cracovii z Legią, szumnie nazywany „hitem kolejki”, po którym większość widzów miała ochotę wydrapać sobie oczy.

W całej tej przeciętności znów bardzo pozytywnie wybiła się Miedź Legnica, która pokazała niespotykaną z reguły w naszej lidze rzecz – powtarzalność. Drugi mecz z rzędu zagrany z dużą pewnością siebie i kolejny zwycięski. Cuda w bramce wyczyniał Kanibołocki, linię obrony pewnie trzymał Kornel Osyra, a Artur Pikk z przodu sprawiał rywalom bardzo dużo kłopotów. Petteri Forsell wyrasta na czołową postać tego sezonu, po raz kolejny w końcówce dobija przeciwnika. Lech swoją grą ostatnio nie rozpieszcza, ale uśmiech na ustach kibiców może wywoływać Kamil Jóźwiak. Młody skrzydłowy znów pokazał, że jego potencjał wyrasta daleko poza Ekstraklasę. Arka co prawda swojego meczu nie wygrała, ale wreszcie pokazała futbol o jakim tak głośno mówi Zbigniew Smółka. Akcja Janoty z Zarandią – palce lizać. Flavio Paixao jak cała Lechia w tym sezonie – może nie pokazuje niesamowitych fajerwerków, ale jest do bólu skuteczny. Kibice w Gdańsku na pewno na to nie narzekają.


jedenastki

Co raz smutniejsze staje się oglądanie zjazdu jaki zalicza Michał Pazdan. Reprezentacyjny obrońca z każdym tygodniem spada schodek niżej, w Krakowie upadek był szczególnie bolesny. Bardzo łatwo dał się przepchać Cabrerze, w konsekwencji musiał go faulować i skończyć udział w meczu zanim na dobre zdążył się spocić. Teraz czeka go przymusowy urlop w czasie którego będzie miał dużo czasu by kilka kwestii przemyśleć. Po gówniarsku w Płocku zachował się Arvydas Novikovas, który z wyboru wykonawcy rzutu karnego zrobił scenę jak ze średniej jakości serialu dla nastolatek. W konsekwencji sam tego karnego zmarnował i miał szczęście, że skórę nieco uratował mu Lukas Klemenz dając swoim golem Jagiellonii remis. Dużo zawirowań było ostatnio wokół Sebastiana Szymańskiego, jak na razie wygląda to tak, że bardziej mu to zaszkodziło niż zmotywowało. W meczu z Cracovią wyglądał słabiuteńko, na tle nie najlepiej przecież dysponowanego rywala. Zvonimir Kozulj jak na razie wygląda na szrot „najlepszego” sortu. Od początku sezonu nie pokazał w koszulce Pogoni nawet połowy dobrego zagrania.

antyjedenastki

 

Kolejny dublet na koncie Flavio Paixao zapewnił mu tytuł piłkarza kolejki. Lechia nieco po cichutko, ale pewnie gromadzi punkty i ustawia się w bardzo dobrej pozycji do ataku na czołówkę. Główne zasługi ma w tym Portugalczyk. Najlepszy mecz rozegrano w Gdyni. 4 bramki, trzy z nich przedniej urody, dobre tempo. Jedyną rysą na tym ładnym obrazie jest postawa trójki sędziowskiej, która się po prostu nie popisała. Najładniejszego gola zdobył Michał Janota. Kapitalne, mierzone uderzenie.

wyrożnienia