Udovicic, Zagłębie Sosnowiec

Jedenastka 28. kolejki!

Kolejka w środku wynagrodziła wszystkim fanom Ekstraklasy cierpienia jakie musieli przeżywać w trakcie trwania jej poprzedniczki. Szalony mecz w Sosnowcu czy cudowne ozdrowienia Lecha i Legii – trochę się działo.

Od Legii i Lecha zaczniemy. Zawodników tych dwóch klubów powinno się wysłać jako wzory do Narodowego Funduszu Zdrowia, by ten mógł ustalić jak możliwa jest tak imponująca przemiana 20-kilku dorosłych ludzi w zaledwie kilkadziesiąt godzin. Jevtić z kopiącego się po czole znów przemienił się w dobrego technika umiejącego zagrać fantastyczne prostopadłe podobnie. Kamil Jóźwiak z jeźdźca bez głowy w rasowego strzelca, potrafiącego zachować zimną głowę w sytuacji sam na sam. Nie inaczej było w Warszawie, gdzie Michał Kucharczyk pokazał, że trenerzy mogą się w Legii zmieniać i co mecz, ale on zawsze pokaże w którymś momencie, że jest dla tej drużyny po prostu niezastąpiony. Godny pochwalenia także występ Marko Vesovicia, który zaliczył najlepszy swój odkąd biega z eLką na sercu.

Zagłębie Sosnowiec przestało już wyglądać jak bohater serialu „The Walking Dead”, a znów zaczęło jak drużyna, która jednak coś tam w tę piłkę potrafi. Krótko mówiąc – wrócili do życia. Duża w tym zasługa dwóch piłkarzy – Giorgiego Gabedawy i Żarko Udovicicia, bo bez nich ciężko wyobrazić sobie Zagłębie strzelające cztery bramki w jednym meczu. Jeśli ta, jeszcze do niedawna niemożliwa, misja utrzymania Ekstraklasy dla Sosnowca się powiedzie, to głównymi bohaterami takiego stanu rzeczy będzie właśnie ta dwójka.

jedenastki

Dawno już tak łatwo nie wybierało się obrońców do zestawienia linii defensywnej w antyjedenastce. Kandydaci wręcz rzucali się w oczy w każdym z meczów, ale wyróżniona czwórka nie dała innym szans. Drużyny tych zawodników straciły razem w swoich meczach 12 bramek, a spokojnie mogły po kilka więcej. Szczególnie na minus wyróżnili się Adnan Kovacević i Ivan Runje, dla których 2019 rok jest niestety jedynie permanentnym zjazdem.

Wystarczy spojrzeć na wyniki Wisły Płock i Śląska Wrocław w tej kolejce by wpaść na pomysł zawnioskowania, że napastnicy to tam się raczej akurat nie popisali. No i taka jest prawda. O ile Kuświk oprócz małego wyskoku w meczu z Cracovią przyzwyczaił do takiego stanu rzeczy, tak bardzo słaby występ Marcina Robaka jest jednak swego rodzaju niemiłą niespodzianką.

antyjedenastki

Tytuł piłkarza kolejki dzielimy tym razem między dwóch skrzydłowych. Kamil Jóźwiak zaliczył dwa trafienia, podobnie jak jego starszy kolega z Zagłębia Sosnowiec. Obaj poprowadzili swoje drużyny do zwycięstwa, więc trudno było zdecydować się na jednego. Najlepszy mecz rozegrano oczywiście w Sosnowcu, gdzie Zagłębie i Wisła zabrały nas na przejażdżkę ekstramalną, z wieloma wyboistymi zakrętami po drodze. Najładniejszego gola zdobył Giorgi Gabedava, nie dając Mateuszowi Lisowi absolutnie żadnych szans.

wyrożnienia