77114866caf5b

Jagiellonia po świetnym meczu pokonała Zagłębie!

W pierwszym niedzielnym meczu 14. kolejki Ekstraklasy Jagiellonia Białystok pewnie wygrała u siebie z Zagłębiem Lubin 3-1 (2-0). Bramki dla wicemistrza Polski zdobyli Fedor Černych, Karol Świderski i Przemysław Frankowski. Goście z kolei odpowiedzieli trafieniem Jakuba Świerczoka. „Jaga” zrównała się liczbą punktów z dzisiejszym przeciwnikiem.

Gospodarze objęli prowadzenie już w 2. minucie spotkania. Łukasz Burliga podał do Fedora Černycha, a Litwin zdecydował się na strzał sprzed pola karnego. Piłka odbiła się od nóg zdezorientowanego Ľubomíra Guldana, dzięki czemu Černych mógł do niej dobiec i znaleźć się w sytuacji sam na sam z Martinem Polačkiem. Zawodnik „Jagi” nie miał problemu ze zdobyciem gola. Zagłębie mogło odpowiedzieć bramką po dwóch minutach, kiedy Bartłomiej Pawłowski zagrał do Jakuba Świerczoka, a ten w niezłej sytuacji posłał futbolówkę obok słupka. W 11. minucie ponownie zaatakowali goście – Pawłowski kopnął mocno sprzed „szesnastki”, Marián Kelemen odbił piłkę przed siebie, a biegnącego do niej Patryka Tuszyńskiego uprzedził interweniujący wślizgiem Ivan Runje. Po chwili niecelnie uderzył Arkadiusz Woźniak. W 17. minucie po szybkim ataku Jagiellonii było 2-0. Černych na prawej stronie z łatwością ograł Guldana, a następnie zagrał w okolice piątego metra do Karola Świderskiego, który pewnie pokonał Polačka. Czternaście minut później Arvydas Novikovas z lewej strony podał do Černycha, a ten oddał niecelny strzał bez przyjęcia.

Na początku drugiej połowy Litwini zamienili się rolami – Černych zagrał do Novikovasa, który przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. W 54. minucie gola strzelili lubinianie. Adam Matuszczyk popisał się ładnym podaniem do Arkadiusza Woźniaka, a pomocnik gości, chcąc minąć wychodzącego z bramki Kelemena, wyłożył piłkę autorowi trafienia – Świerczokowi. Piętnaście minut później było blisko trzeciego gola dla białostoczan – Novikovas zagrał do Martina Pospíšila, ale Czech dotknął piłkę w ostatniej chwili, czym ułatwił interwencję bramkarzowi Zagłębia. W 78. minucie Novikovas wykazał się kolejnym ładnym podaniem – tym razem do Przemysława Frankowskiego, który sprytnie przeniósł futbolówkę nad wychodzącym z bramki Polačkiem i podwyższył prowadzenie „Jagi”. Po chwili mogło być 4-1, ale uderzenie Černycha było niecelne.