LEGJAG

Hit kolejki? Już niekoniecznie

Jeszcze nie tak dawno starcie Legii i Jagiellonii wyłaniało zdobywcę Mistrzostwa Polski. Dzisiaj w wyścigu o to trofeum liczy się tylko ta pierwsza drużyna, więc siłą rzeczy ranga tego spotkania jest mniejsza. W przypadku drużyny gości miejsca na odstawianie nogi nie ma, wszak dla kibiców z Białegostoku jest to starcie najważniejsze w sezonie i nie jest to zależne od miejsca w tabeli.

„Wojskowi” nie zamierzają odrywać się od peletonu. Remis z Rakowem Częstochowa spowodował, że Cracovia zdołała się zrównać punktami. Mecz w Bełchatowie w wykonaniu Legii nie był zły, aczkolwiek na pewno nie rewelacyjny. Kto wie, gdyby nie Daniel Bartl, który postanowił się wpisać w trend indolencji strzeleckiej podczas wykonywania rzutów karnych, czy wówczas nie byłoby nawet tego remisu. W tym meczu 8. żółtą kartkę złapał Artur Jędrzejczyk, co oznacza, że dzisiaj nie zagra. Z wieloma przewinieniami, za które był karany, „Jędza” się nie zgadza, jednak jeśli sędziowie nagle nie podzielą jego zdania, to dosyć szybko złapie kolejne cztery żółte kartki, a oznaczałoby to pauzę przez dwa spotkania. W kontekście gry w grupie mistrzowskiej, taka pauza, w zależności od terminarza, może być bardzo bolesna. W tym tygodniu plotkowało się o odejściu Jose Kante, jednak jego sprzedaż byłaby wyjątkowo nierozsądna. Jeśli strzelanie bramek miałoby spoczywać na wielkiej niewiadomej w postaci Pekharta lub młodym Rosołku czy nadal kontuzjowanemu Sanogo, to chyba nawet będący w najlepszej formie Wszołek z Luquinhasem by nie pomogli.

Bez Kante ani rusz.
Bez Kante ani rusz.

Jagiellonia kiepsko zainaugurowała setny rok w historii klubu. Domowy remis z Koroną był festiwalem niechlujności i nieskuteczności w wykonaniu białostoczan. Nadzieję na lepsze jutro dał Jakov Pjulić, który był aktywny i strzelił nawet nieuznaną przez arbitra bramkę, z powodu minimalnego ofsajdu. Na pewno Chorwat pokazał, że może więcej od Ongjena Mudrińskiego, który został wypożyczony do HNK Gorica, w którym zastąpić ma Łukasza Zwolińskiego, który zasilił Lechię Gdańsk. Decyzja ta nie pozostawia złudzeń co do przydatności Mudrińskiego w zespole Iwajło Petewa. W miejsce Serba sprowadzono ukraińskiego 22-letniego napastnika Oresta Tkaczuka. Jego ściągnięcie w kategorii należy traktować jako uzupełnienie kadry – zero spotkań na szczeblu seniorskim, a przez ostatnie pół roku nie miał klubu.

Spotkanie będzie sędziować Mariusz Złotek – arbiter wyjątkowo szczęśliwy dla Legii, a nieszczęśliwy dla Jagiellonii. Wystarczy spojrzeć na bilans obu ekip uwzględniając mecze, które sędziował – Legia odniosła 18 zwycięstw, 3 remisy i 5 porażek, Jagiellonia zaś wygrała 4 spotkania, po 5 zremisowała i przegrała. Spotkanie będzie można zobaczyć w TVP Sport i CANAL+Sport.