statystykijagpia

Gliwiczanie w końcówce wyrywają trzy punkty

Piast Gliwice rzutem na taśmę pokonał Jagiellonię Białystok. Decydująca bramka padła po tak zwanym „centrostrzale” Tiago Alvesa. Należy przyznać, że mogła się ona podobać. To już czwarty mecz „Jagi” bez zwycięstwa.

Przed pierwszym gwizdkiem piłkarze Piasta postanowili wesprzeć piłkarza, który jeszcze niedawno reprezentował gliwicki klub – Patryka Dziczka. Jak wiadomo, piłkarz Salernitarny przed tygodniem zasłabł w trakcie meczu Serie B. Podczas badań wykluczono padaczkę, co pierwotnie zakładano. 22-latek doznał omdlenia wazowagalnego, co nie musi oznaczać końca kariery. Pozostaje dołączyć się do głosu wsparcia złożonego przez macierzysty klub Dziczka.

Fot. Piast Gliwice
Fot. Piast Gliwice

Pierwsze pół godziny można było spędzić naprawdę lepiej, niż oglądając zmagania na Stadionie Miejskim w Białymstoku. Po tym czasie do gry wzięli się gospodarze. Najpierw obiecującą sytuację miał Cernych, który wypracował jeszcze lepszą okazję, jednak Ferran Lopez uderzył lekko w środek bramki. Jeszcze lepsze sytuacje mieli goście. Stuprocentową szansę miał Sokołowski, kiedy to zamiast w bramkę trafił w interweniujących Augustyna i Dziekońskiego. Niewiele mniej klarowną sytuację miał Dominik Steczyk, jednak znowu Augustyn zatrzymał piłkę na linii bramkowej.

Wydarzenia boiskowe w drugiej odsłonie zdeterminowała niezrozumiała decyzja Daniela Stefańskiego. Arbiter dzisiejszych zawodów widział premedytację w przypadkowym zagraniu ręką Błażeja Augustyna. Doświadczony defensor otrzymał drugą żółtą kartkę i został zmuszony do przedwczesnego opuszczenia boiska. „Piastunki” dominowały i chciały to udokumentować bramką. Znowu o bramkę otarł się Sokołowski. Tym razem piłka po jego strzale zatrzymała się na poprzeczce. Blisko był także Chrapek, ale koszmarnie spudłował. Szansę na gola miał także Badia. Bohaterem spotkania został ostatecznie Tiago Alves. Miało być dośrodkowanie, wyszedł strzał. Strzał, którego Dziekoński nie był w stanie obronić.

Piast po tym zwycięstwie awansował na 9. miejsce. Jagiellonia, jak na razie, spadła na miejsce ósme. W następnej serii gier. Zespół z Gliwic zmierzy się u siebie ze Stalą Mielec, a „żółto-czerwoni” zwycięstwa będą szukać w Lubinie w starciu z Zagłębiem.