statystykilgdpog

Fatalny okres Lechii trwa. Pogoń wraca na dobre tory.

Lechia Gdańsk przegrała z Pogonią Szczecin 0:1 na zakończenie 15. kolejki PKO Ekstraklasy. „Biało-zieloni” kończą rundę jesienną na 8. miejscu, „Portowcy” zaś rzutem na taśmę wskakują na najniższy stopień podium ligowej tabeli.

Gospodarze od razu ruszyli do ataku. W 8. minucie „biało-zieloni” powinni prowadzić, jednak tak się nie stało. Lukas Haraslin wywiódł w pole obrońców Pogoni i miał przed sobą jedynie wybiegającego Stipicę. Bramkarz Pogoni chyba przestraszył Słowaka, bo ten fatalnie przestrzelił. Niewykorzystana okazja zemściła się natychmiastowo. Zvonimir Kożulj niewiele się namyślając, uderzył zza pola karnego, a zasłonięty Kuciak nie miał żadnych szans. Mimo że to Lechia ruszyła do ataku, czego przykładem ładna klepka, zakończona ofiarną interwencji Matyni, to Pogoń dyktowała warunku gry. Zmieniło się to na kilka minut przed końcem pierwszej połowy, gdzie gospodarze ostro przycisnęli. W jednym z trzech rzutów rożnych, które Lechia miała w ostatnich 5 minutach pierwszej odsłony gry, Mario Maloca uderzył w słupek. Mimo dominacji boiskowej Pogoni, Lechia miała prawo czuć niedosyt przed przerwą.

Druga połowa nie była tak interesująca, jak pierwsza. Po stronie gospodarzy brakowało przede wszystkim precyzji, a piłkarzom Pogoni było to jak najbardziej na rękę. Nawet wejście Peszki i Paixao niewiele zmieniło w grze. Nieudolne ataki Lechii mogła skontrować Pogoń, jednak wola poszanowania piłki była silniejsza. Do końca meczu nic się nie zmieniło. Pogoń odnosi piąte zwycięstwo na boisku rywala, co jest najlepszym rezultatem w lidze. Lechia zaś odnosi dopiero drugą domową porażkę, ale zważywszy na to, że odniosła tyle samo zwycięstw na własnym obiekcie, daje to niezbyt dobre świadectwo o drużynie Piotra Stokowca. Lechia znana ostatnio z dobrej gry u siebie, regularnie zawodzi kibiców. Zaś Pogoń, która na początku kadencji Kosty Runjaicia nie potrafiła wygrywać na wyjazdach, jest w tej chwili najlepszą drużyną przyjezdną ligi. Ekstraklasa nie takie metamorfozy widziała, ale to pokazuje, w jakim kierunku podążają oba zespoły.

Po przerwie reprezentacyjnej Pogoń u siebie podejmie Legię Warszawa, Lechia zaś także u siebie zagra z Łódzkim Klubem Sportowym.