zapowiedzipuchary

Europejskie ostatki. Lech zagra z Rangers.

W czwartek 10 grudnia Lech Poznań zagra na własnym stadionie ostatni w tym sezonie mecz w fazie grupowej Ligi Europy z Rangers. Wicemistrz Polski nie ma już szans na awans do kolejnej rundy. Początek emocji o 19.00.

Po świetnych eliminacjach w wykonaniu Kolejorza przyszedł czas na fazę grupową. Poziom trudności został podniesiony wysoko i niestety wady polskiej drużyny zostały obnażone. Krótka ławka sprawiła, iż szybko przyszło tzw. zmęczenie materiału i spadek formy, a zmiennicy nie dawali odpowiedniej jakości. Letnie transfery to uzupełnienia składu. Odejście Gumnego to transfer Butki, sprzedaż Jóźwiaka to przyjście Sykory, Gytkjaer został zastąpiony Ishakiem. Nie było transferów ekstra które poszerzyłyby skład, lecz jedynie uzupełnienie dziur w składzie.

Jedno zwycięstwo i cztery przegrane to bilans drużyny Dariusza Żurawia. Awans jest już niemożliwy, lecz nadal jest o co grać. UEFA wycenia zwycięstwo w fazie grupowej na 570 tys. euro, a remis na 190, a jak na polskie warunki są to ciekawe sumy. W meczu ze świetnie dysponowanymi Szkotami zabraknie kontuzjowanych Kaczarawy oraz Rogne. Występ Satki, także jest niepewny.

Na pożegnanie z Europą kibice chcieliby zapewne zobaczyć inną drużynę, niż w meczu z Benficą. Mamy nadzieję, że piłkarze mają tego świadomość.