statystykisla

Emocjonujący mecz na wodzie i remis we Wrocławiu!

Pasjonujące spotkanie zobaczyli w niedzielne popołudnie kibice we Wrocławiu. Zarówno Śląsk, jak i Lech są ostatnio w dobrej formie i pokazali to w tym spotkaniu. Mecz, który w pierwszej połowie toczył się na zalanym boisku rozkręcał się z każdą minutą, jednak obie drużyny nie mogą być zadowolone z wyniku finalnego. Po emocjonującej końcówce było 2:2!

Od początku spotkania widzieliśmy wymianę ciosów pomiędzy klubami, jednak to Lech szybko objął prowadzenie, po golu króla strzelców tego sezonu Gytkjaera. Wcześniej świetną akcję przeprowadził Kamiński, mijając w polu karnym Tamasa i oddając płaski strzał na bramkę. Futbolówka zmierzała już do pustej bramki, ale przed linią bramkową wybił ją jeszcze Dankowski. Jednak piłka spadła na grząską murawę, dopadł do niej Gytkjaer i z bliskiej odległości trafił do bramki.

Chwilę później Kamiński mógł zanotować drugą asystę. Ładnie dograł do Ramireza, lecz strzał Hiszpana był zbyt łatwy dla Putnockiego. Przed przerwą poznaniacy mieli jeszcze jedną dobrą okazję, gdy Tiba zagrywał wzdłuż bramki do Gytkjaera. Duńczykowi tym razem przeszkodził jednak Musonda. Śląsk starał się odgryzać i także groźnie kontrował. Aktywny był zwłaszcza będący w dobrej formie Płacheta,który oddawał strzały na bramkę van der Harta.W jednej z akcji uderzenie Płachety trafił w boczną siatkę, w innej – świetnie zachował się w bramce Holender.

W drugiej połowie lepiej prezentował się Śląsk. Mączyński znakomitym podaniem wypuścił Picha, a ten będąc w sytuacji sam na sam przegrał rywalizację z van der Hartem. Wrocławianie w końcu jednak dopięli swego i wyrównali. Z rzutu wolnego doskonale zacentrował Mączyński, a nabiegający na piłkę Puerto w pełnym biegu skierował ją bramki. Chwilę później Puerto ponownie był bohaterem akcji, ale tym razem we własnym polu karnym. We własnym polu karnym ręką zablokował strzał z przewrotki Kamińskiego i sędzia po analizie VAR podyktował rzut karny dla Lecha. Jedenastkę na bramkę zamienił Moder.

Wydawało się, że Lech może już dopisywać trzy punkty, nic bardziej mylnego. W 86. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wolejem uderzył Jakub Łabojko oraz doprowadził do remisu 2-2 i tym wynikiem zakończyło się spotkanie.