statystykiMIEDZ

Dwie najgorsze defensywy ligi = „popis” gry w obronie. Zagłębie coraz bardziej się urządza w I lidze

Tak, wciąż są matematyczne szanse. Tak, Zagłębie wygląda lepiej niż Arka i Śląsk. Z każdą jednak kolejną kolejką, drużyna z Sosnowca robi krok w stronę przepaści. Robi krok w stronę I ligi.

Apetyty na 3 punkty były tym większe, gdyż dzisiejszym rywalem czerwonej latarni ligi była drużyna z Legnicy, drugi beniaminek, czyli jedyna ekipa z którą Zagłębie zdobyło 6 punktów w rundzie zasadniczej. Dzisiaj udało się dorzucić kolejne „oczko”, jednak dla nich jest to bardziej strata dwóch, niż zdobycie jednego.

W Miedziance szalał, no któż by inny – Petteri Forsell, autor dwóch bramek. Ten mecz pokazał, że pojedynkują się dwie najgorsze defensywy ligi – nie ujmując nic strzelcom, jednak Fin przy pierwszej bramce mógł w polu karnym robić wszystko. Krycie przez obrońców Zagłębia istniało tylko teoretycznie. Zresztą przy każdej z czterech bramek doszukalibyśmy się pogwałcenia obowiązków obrońcy.

Miedź dwukrotnie wychodziła na prowadzenie, Zagłębie dwukrotnie wyrównywało (dwa gole Sanogo) pokazując charakter, jednak charakter to może być za mało. Utrzymanie się będzie graniczyło z cudem. Utrzymanie się z taką linią obrony… no nie będziemy optymistami.