CRAPOG

Do pucharów jeden krok

Jeden krok pozostał Cracovii do osiągnięcia czegoś, co jeszcze chociażby we wrześniu wydawało się czymś kompletnie surrealistycznym. Zwycięstwo z Pogonią Szczecin w ostatniej kolejce sprawi, że Pasy nie będą musiały się na nikogo oglądać, tylko skupią się na bukowaniu biletów do Europy.

 

 

Cracovia szybko wyciąga wnioski. Na początku grupy mistrzowskiej piłkarze Michała Probierza słabo radzili sobie z natłokiem meczów, co poskutkowało trzema porażkami w trzech pierwszych meczach. Potem przyszło trochę czasu na odpoczynek i zebranie myśli i poprawę widać momentalnie. Ostatnie kolejki również są rozgrywane w sprinterskim tempie, bo w ciągu tygodnia trzeba rozegrać trzy mecze. Tym razem jednak weszli oni w ten cykl zdecydowanie lepiej, wychodząc zwycięsko z pierwszych dwóch prób. Jeśli uda się to powtórzyć także w trzeciej, to przy Kałuży z czystym sumieniem będą mogli sobie powiedzieć: „dobra robota”.

Dla publiczności na stadionie Cracovii ten mecz może być również okazją do pożegnania się z Airamem Cabrerą. Przyszłość Hiszpana nie jest jeszcze oczywiście rozstrzygnięta, ale co raz więcej wskazuje na to, że w następnym sezonie nie będzie on grał przy Kałuży.. Klub z którego jest wypożyczony, Extremadura, jest co raz bliżej utrzymania na zapleczu La Ligi co automatycznie wiązać się będzie z dodatkową płatnością, jeśli Cracovia będzie chciała go utrzymać w swoim zespole. To, plus prawdopodobna podwyżka dla Hiszpana przy pozostaniu w klubie, może doprowadzić do tego, że w starciu z Pogonią po raz ostatni będzie miał okazję do ucieszenia pasiastej widowni.

Pogoń co prawda nie gra już o żaden konkretny cel, ale Portowcy z chęcią popsuliby zabawę swoim niedzielnym rywalom. Biletów na ten mecz nie otrzymali kibice ze Szczecina, co piłkarze odbierają jako dodatkową motywację do zadedykowania im ewentualnego zwycięstwa. Okazję do pożegnania się z ligowymi boiskami będzie miał Sebastian Walukiewicz, który ostatni raz założy koszulkę Pogoni przed wyjazdem do włoskiego Cagliari. Sporo uwagi zapewne będzie skupiać się także na Adamie Frączczaku, powracającym do gry po operacji usunięcia guza przysadki mózgowej. Piłkarz w poprzedniej kolejce pierwszy raz od czasu zabiegu pojawił się na boisku, w Krakowie prawdopodobnie zagra w większym wymiarze czasowym. Zapewne chciałby powtórzyć występ z ostatniej kolejki poprzedniego sezonu, kiedy to ustrzelił hat-trick, a Pogoń wygrała w Krakowie 4-1.

Mecz poprowadzi Piotr Lasyk z Bytomia.