statystyki

Derby pełne kontrowersji na remis!

200. derby Krakowa były wyjątkowe w swoim rodzaju, bez publiczności, ale za to z dużą dozą agresji na boisku i ławce rezerwowych, czerwoną kartą i dwoma golami w drugiej połowie.

Pierwsza połowa sugerowała, że będzie to jak zawsze mecz walki, obie drużyny były nieskuteczne, ale nieco lepiej prezentowali się goście z Reymonta. Wisła częściej nacierała bokami boiska, a swoją szansę miał nawet Yeboah, który uderzeniem z rzutu wolnego próbował zaskoczyć Niemczyckiego. Blisko gola był także Jean Carlos, który w sytuacji sam na sam spanikował i niemal wybiegł z piłką za linię końcową. Cracovia była niemrawa, a najgroźniejszym uderzeniem było to Fiolicia z rzutu wolnego, ale ciężko określić to zagranie mianem niebezpiecznego dla rywali.

Druga część gry dostarczyła nam znacznie więcej emocji i padły też bramki. Od wysokiego C zaczęła Cracovia, która wywalczyła nawet rzut karny, jednak nie cieszyła się nim zbyt długo. Prowadzący te niełatwe zawody sędzia Stefański podyktował najpierw jedenastkę za zagranie ręką Mehremicia, jednak po konsultacji z wozem VAR odwołał decyzję. Arbiter był niewzruszony przy starciu Szymonowicza z Forbesem. Ławka rezerwowych Cracovii protestowała, interweniowała u sędziego technicznego, a z miejsc zajmowanych przez zarząd Cracovii leciały bluzgi. Za moment Forbes podszedł do piłki i było 1-0.

Wisła prowadziła i wydawało się, że dowiezie wygraną do końca spotkania. Jednak kilka minut później mecz dla Białej Gwiazdy zaczął się sypać, ponieważ drugą żółtą drugą dostał Forbes i goście grali w osłabieniu. Cracovia ruszyła z animuszem by odrabiać straty, szczególnie aktywny był Rumun Hanca. Najpierw kapitan gospodarzy wpadł w pole karne, ale uderzył niecelnie, a później nie trafił w bramkę z dystansu. To jednak on wypracował wyrównującego gola. Dograł futbolówkę mocno w pole karne, a głowę dołożył van Amersfoort, który zapewnił Pasom remis. Piłkę meczową miał w doliczonym czasie Siplak, ale z trzech metrów uderzył wysoko nad poprzeczką.