JAGLEG

Czy walka o mistrzostwo zostanie oficjalnie rozstrzygnięta?

Dzisiaj gra grupa mistrzowska. W jej ramach do Białegostoku przyjedzie Legia Warszawa, która już dzisiaj może zapewnić sobie tytuł. Poza zwycięstwem, muszą liczyć na to, że Piast i Lech nie wygrają swoich spotkań. Będzie to pierwszy mecz w stolicy Podlasia od wybuchu pandemii, w którym będzie mogła uczestniczyć publika. Maksymalnie na Stadion Miejski w Białymstoku może wejść 5593 osoby. Na razie na komplet się nie zapowiada, ale doping na pewno zwiększy szanse gospodarzy, którzy faworytem dzisiaj nie będą. 

Mecz z Cracovią nie porywał, jednak wyrachowanie znowu się opłaciło. Drużynie Michała Probierza nie pomógł nawet jego były podopieczny Damian Węglarz, który w niedzielę zagrał słabe spotkanie, a w dodatku popisał się nieszczęśliwą interwencją po strzale Rafaela Lopesa, czego skutkiem była bramka dla „Pasów”. Wobec tego, kibice Jagiellonii zadają sobie pytanie, czy Dejan Iliev zdąży wrócić na dzisiejsze starcie. Jedno jest pewne – sztab zrobi wszystko, aby tak się stało. W stosunku do ostatniego meczu, zmianie może ulec także obsada na lewej obronie. Wprawdzie Jakub Wójcicki zagrał w Krakowie nieźle, to mimo wszystko może być zastąpiony przez Zorana Arsenicia.

Zwycięstwo ze Śląskiem Wrocław, wobec porażki Piasta Gliwice, bardzo przybliżyło „Wojskowych” do tytułu. Mecz osłodził kibiców Legii, zdarzenia w trakcie i po nim mogły już rozgoryczyć. W ciągu kilku dni z piłką nożną w 2020 roku pożegnali się Marko Vesović i Vamara Sanogo. Czarnogórzec zerwał więzadła krzyżowe i poboczne, a Francuz zerwał ścięgna achillesa. Strata tego pierwszego jest bardziej bolesna, ponieważ w tym sezonie to był kluczowy gracz stołecznej ekipy, można powiedzieć że to były płuca drużyny. Sanogo wydawał się być niepotrzebny, ale przy kontuzji stawu skokowego Jose Kante (wróci w nowym sezonie), sytuacja z napastnikami robi się nieciekawa. Vukoviciowi do dyspozycji zostali jedynie Pekhart i Rosołek. O ile ten pierwszy daje dużo jakości, to ten drugi jest graczem na przyszłość i nikt od niego nie oczekiwał brania na siebie odpowiedzialności za strzelanie bramek. Zważywszy na to, co zrobił Kante po zejściu z boiska (przypomnijmy – kopnął koszulkę swojej drużyny), bardzo jest możliwy scenariusz, w którym „Wojskowi” w nowym sezonie zostaną z tymi napastnikami, co są obecnie do dyspozycji. Dzisiaj kontuzję złapał też Arviydas Novikovas, ale nie wydaje się być to wielkie zmartwienie dla trenera, który po wznowieniu rozgrywek i tak nie dał mu ani jednej szansy.

Sędzią głównym tego meczu będzie Jarosław Przybył. Transmisja w Canal+ Premium.