zagrak

Czy jest tu jakiś napastnik?

Dziś o 15 zmierzą się dwie drużyny, które w tym roku w lidze nie zdobyły żadnej bramki. Czy uda im się przełamać? Czy jednak zobaczymy kolejny bezbarwny występ w ich wykonaniu?

Zagłębie do tej konfrontacji przystępu w gorszej dyspozycji niż przeciwnik. Odpadnięcie w pucharze z drugoligową Chojniczanką można uznać za spory blamaż, nawet jeśli to było po rzutach karnych. Jak nie mogli strzelić teoretycznie słabszemu rywalowi, tak i tym z Ekstraklasy też. 0:2 u siebie z Wisłą Płock, bezbramkowy remis z Lechem Poznań i kolejna porażka z Wartą Poznań 1:0. To sprawia, że Miedziowi są na 8 lokacie, ale każda utrata punktów może sporo kosztować. Za ich plecami czają się obie Wisły i Piast Gliwice, który swoje spotkanie rozgrywa jutro.

Nie powinno więc dziwić, że transfer Crnomarkovicia. Wypożyczony z Kolejorza Serb zdążył już dostać karę od komisji ligi i zmarnować karnego w pucharze. Choć przez ostatnie lata zarzucano Zagłębiu nierówną grę, tak raczej nikt nie oczekiwał, że staną się tak regularnie słabi i nijacy. Dzisiaj mają jednak okazję odbić się, bo po drugiej stronie staje kolejne rozczarowanie tego roku.

Raków podobnie jak i Miedziowi w trzech meczach naszej ligi nie zdobył żadnej bramki. Udało się jednak pokonać Górnik Zabrze w pucharze 4:2, jednak nadzieje szybko prysły, kiedy to 3 punkty z Bełchatowa wywiozła Lechia Gdańsk. Coraz częściej mówi się o przewidywalności i braku bramkostrzelnego napastnika w drużynie trenera Papszuna. Miał takowy przyjść, ale póki co pojawił się Jakub Arak, a więc raczej nie ma co oczekiwać, że będzie zbawieniem drużyny.

Czy zatem dzisiaj zobaczymy jakieś bramki? Miejmy nadzieję, że tak. W końcu spotykają się dwa zespoły w podobnej formie, a więc powinno być wyrównane i ciekawe spotkanie. Oby mecz nas pozytywnie zaskoczył, bo już w piątek mogliśmy poczuć jak bolą nas oczy.