pogońLegia

Cudu nie było. Legia pokonuje Pogoń

Legia wygrała i pogłębiła kryzys Pogoni Szczecin. Mecz był trudny dla mistrzów Polski, ale dobra końcówka dała zwycięstwo i cenne trzy punkty, które pozwoliły pozostać w czołówce z małą strata do lidera. A z drugiej strony Pogoń, która kończy zmagania na ostatnim miejscu ze stratą 4. punktów do przedostatniego miejsca. 

Portowcy ostro zaczęli mecz od ataków lewą stroną. W 7. minucie Kamil Drygas świetnie złożył się do strzału głową po dośrodkowaniu Ricardo Nunesa. Arkadiusz Malarz obronił nogą. Kilka chwil później Piotrowski minął golkipera Legii. Miał przed sobą bramkę, ale i Inakiego Astiza. Hiszpan zablokował strzał młodzieżowego reprezentanta Polski. Pogoń powinna prowadzić przynajmniej jednym golem po pierwszych 15. minutach. Od 17. do 19. minuty  były dwie groźne sytuacje. Najpierw Jarosław Niezgoda posłał piłkę tuż obok słupka bramki Załuski. Błyskawicznie odpowiedział Delev. Reprezentant Bułgarii został zablokowany przez Michała Pazdana. Legia przeprowadziła ładną składną akcję w 28. minucie. Legioniści wymienili kilkanaście podań, zanim Cristian Pasquato oddał strzał. Po rykoszecie piłka wyszła za linię końcową. Kilka minut później o dużym szczęściu mogli mówić goście. Frączczak mierzył w okienko z narożnika szesnastki, ale pomylił się o kilka centymetrów. Legia po tym strzale uderzyła ze strojoną siłą w ciągu minuty. Hamalainen kropnął sprzed pola karnego, ale zasłonięty Załuska nie dał się zaskoczyć. Za chwilę Mączyński strzelał zza szesnastki, a na koniec serii Pasquato bezpośrednio z rożnego. Wszystkie próby padły łupem Załuski.  Niestety, nie udało się zachować czystego konta przed przerwą Pogoni. W 45. minucie Lasha Dvali sfaulował Michała Kucharczyka w polu karnym. Pewnym egzekutorem jedenastki był Łukasz Broź. I to Legioniści schodzili z jednobramkowym prowadzeniem na przerwę.

Portowcy ponownie na początku połowy zaczęli od mocnego uderzenia. Drygas głową próbował posłać piłkę pod poprzeczkę, ale Malarz przeniósł piłkę na rzut rożny. Środkowy pomocnik w końcu doczekał się i w 63. minucie wyrównał wynik po uderzeniu głową. Kwadrans później znowu prowadzenie objęła Legia. Wprowadzony w 60. minucie Thibault Moulin technicznym strzałem pokonał Łukasza Załuskę. Golkiper był bez szans przy mierzonym uderzeniu Francuza.  Dvali nie miał dziś najlepszego dnia. W pierwszej połowie Gruzin sprokurował rzut karny, a po przerwie zaliczył trafienie samobójcze. Kucharczyk zagrał wzdłuż bramki i trafił w Dvaliego, po czym piłka wpadła do bramki. Przed jeszcze większą porażką Pogoń uchronił Jarosław Fojut, który w doliczonym czasie gry dwukrotnie wybijał piłkę z linii bramkowej. Mecz mógł się potoczyć inaczej, ale niestety portowcy popełniali za dużo błędów i byli nie skuteczni jak i w poprzednich meczach. Legia po zwycięstwie zajmuję 2. miejsce z punktem straty do zawodników z Zabrza.

Po meczu powiedzieli : 

Rafał Janas, trener Pogoni Szczecin: Biednemu wiatr w oczy. Ten mecz, to jak cała runda. Mamy pomysł i realizujemy taktykę. Później błąd. Nadzieje wróciły wraz z golem. Dziś byliśmy przynajmniej równorzędnym rywalem. Ale kolejne gole sprawiły, że mecz się skończył. Jakieś fatum wisi nad drużyną. Jedynym plusem tej rundy jest to, że ona się kończy. Nie mieliśmy pomysłu, jak pomóc drużynie. Mam nadzieję, że jak pojawi się nowy trener to sprawi, że Pogoń nie będzie ostatnia, bo na to nie zasługuje.

Romeo Jozak, trener Legii Warszawa: Może w niektórych ligach mecze pomiędzy wiceliderem i ostatnia drużyną są łatwiejsze, ale nie w Polsce. Podobnie było w meczu z Cracovią. Nie rozpoczęliśmy meczu dobrze. Natomiast karny otworzył nam wynik. Byliśmy świadkami wyrównanego meczu. W szatni piłkarze byli niezadowoleni, bo wiedzieli, ze grali nie za dobrze. Dobre drużyny potrafią wygrywać nawet, gdy nie grają najlepiej. Zmiany nam się opłaciły. To były decydujące momenty w meczu. Jestem szczęśliwy z tych punktów. Pogoń nie zasługuje, żeby być ostatnia. Kibice ich dziś mocno wspierali.

 

 

 

 

Pogoń Szczecin – Legia Warszawa 1:3 (0:1)

Gole:

0:1 – Łukasz Broź (k.) 45′
1:1 – Kamil Drygas 62′
1:2 – Thibault Moulin 77′
1:3 – Lasza Dwali (sam.) 82′

Pogoń Szczecin: 1. Łukasz Załuska, 2. Cornel Rapa, 25. Lasha Dvali, 23. Jarosław Fojut, 77. Ricardo Nunes 4. Jakub Piotrowski (6. Rafał Murawski 63’), 20. Tomasz Hołota, 11. Spas Delev (55. Sebastian Kowalczyk 80’), 14. Kamil Drygas, 7. Adam Gyurcso (71. Dariusz Formella 87’) 9. Adam Frączczak.

Legia Warszawa: 1. Arkadiusz Malarz , 28. Łukasz Broź (55. Artur Jędrzejczyk 86’), 34. Inaki Astiz, 2. Michał Pazdan, 14. Adam Hlousek, 31. Krzysztof Mączyński, 3. Tomasz Jodłowiec (15. Michał Kopczyński 73’), 18. Michał Kucharczyk, 8. Cristian Pasquato (75. Thibault Moulin 60’), 22. Kasper Hamalainen, 11. Jarosław Niezgoda.

Żółte kartki: Frączczak, Fojut, Kowalczyk, Nunes.

Widzów: 6192