statystykicra

Cracovia ograła Pogoń i zachowuje szanse na puchary

Cracovia ograła najsłabszą w grupie mistrzowskiej Pogoń 2:1 i dalej liczy się w walce o puchary. Krakowianie wygrali pierwsze spotkanie w fazie finałowej.

Lepiej w spotkanie weszła Pogoń. Powracający po kontuzji Drygas mógł zdobyć pierwszą bramkę w 13. minucie, jednak po uderzeniu zza pola karnego piłka odbiła się tylko od poprzeczki. Jednak to Cracovia wyszła na prowadzenie w 22. minucie. Stec stracił piłkę tuż przed polem karnym, którą przejął Loshaj, ten dośrodkował w pole karne, gdzie Zech uprzedził Stipicę i skierował futbolówkę do własnej bramki.

Kilka minut później mogło być już 2-0. Dwójkowa akcja Jablonskiego z Wdowiakiem, który natychmiast mu odegrał, zakończyła się chybionym strzałem Czecha. Pogoń starała się odgryźć. Jednak strzał Frączczaka był niecelny, w odpowiedzi w wykonaniu Pasów, van Amersfoort dośrodkował, jednak uderzenie Hanki sparował Stipica.

W drugą połowę lepiej weszli goście. W 49. minucie rzutu wolny sprzed pola karnego wykonywał Frączczak, jednak posłał piłkę nad poprzeczką. Po chwili Kowalczyk wbiegł w pole karne i uderzył z ostrego kąte, ale trafił piłką w słupek.

W 69.minucie Pogoń przeprowadziła kolejną ładną akcję, w której brali udział – Drygas, Cibicki, Kowalczyk i Frączczak, który oddał strzał nożycami. Niestety dla Portowców to Cracovia podwyższyła prowadzenie w 76. minucie. Z lewej strony dośrodkował Wdowiak, a van Amersfoort uderzył głową z kilku metrów. Stipica złapał piłkę, ale sędzia liniowy pokazał, że znalazła się ona za linią bramkową. Przyjezdni zdobyli bramkę honorową w pierwszej minucie doliczonego czasu. Cibicki zagrał do obiegającego go Nunesa, który uderzył przy pierwszym słupku ustalając wynik na 1:2.