statystyki

Bili się nie myli

Sandecja Nowy Sącz przegrywa z Wisłą Płock 0:1. Gola na wagę zwycięstwa dla gości zdobył w 33 minucie-Kamil Biliński. Drużyna z Płocka odnosi swoją pierwszą wyjazdową wygraną w tym sezonie LOTTO Ekstraklasy.

Początek spotkania wygląda dość spokojnie. Zgodnie z przewidywaniami żadna z drużyn nie będzie chciała się za bardzo odkryć. Możemy jednak wskazać że przewaga optyczna w grze należy dla gości z Płocka. Pierwszy celny strzał odnotowujemy w 12 minucie, jednak uderzenie w wykonaniu Kamila Bilińskiego  zbyt słabe i Gliwa pewnie przejmuję toczącą się po ziemi futbolówkę. Warto zaznaczyć że 5 minut wcześniej z  powodu urazu , boisko musiał opuścić Arkadiusz Reca. Gospodarze prowadzą wysoki pressing, co sprawia małe problemy w rozegraniu dla Wisły Płock. Po 20 minucie drużyna gospodarzy zaczęła sobie coraz śmielej poczynać. Kilka składnych akcji, czy też stałych fragmentów,nic  nie zakończyło się jednak dotychczas celnym strzałem na bramkę Seweryna Kiełpina. W 32 minucie do wyśmienitej okazji po dośrodkowaniu z lewej strony boiska, mógł dojść Kamil Biliński. W ostatniej chwili piłkę na rzut rożny wybijają obrońcy Sandecji. Do piłki podszedł Dominik Furman który posłał piłkę „na nos” ustawionemu przy bliższemu słupkowi Bilińskiemu. Tym razem napastnik gości zdołał oddać strzał i zdobył swoją pierwszą bramkę w tym sezonie. Wisła stara się iść za ciosem i konstruuję coraz to szybsze akcje na swoich skrzydłach. Gospodarze grają chaotycznie i bez wyraźnego pomysłu na grę. W 45 gospodarze oddają swój pierwszy celny strzał, po rzucie rożnym. Do piłki wyskakuję najwyżej Szufryn i wspaniałym refleksem popisuje się Seweryn Kiełpin, ratując tym samym swój zespół przed utratą gola. Dobra pierwsza połowa, ze wskazaniem na Wisłę Płock. Gospodarze mieli swoje dobre okresy gry, ale oddając jeden strzał przez 45 minut nie można zaskoczyć bramkarza przeciwników.

 

Sandecja zaczęła drugą połowę z dwiema zmianami. Boisko opuścił Danek i Kasprzak, na ich miejsce trener Mroczkowski wybrał Mraza i Trochima. Drużyna gospodarzy na początku drugiej połowy wygląda na zdeterminowaną, aby jak najszybciej zdobyć wyrównującą bramkę. Po 10 minutach coraz bardziej drużyna z Nowego Sącza napiera na bramkę nafciarzy, dzielnie czoła jej stawia linia defensywy Wisły Płock, zażegnując wszelkie niebezpieczeństwo. W 68 szansę na podwyższenie wyniku miał Dominik Furman. Dobra prostopadła piłka do pomocnika Wisły, Dominik decyduję się na strzał z ostrego kąta w kierunku dalszego słupka , uderzenie jednak niecelne i mija o ponad metr słupek bramki, strzeżonej przez Michała Gliwę. Sandecja dalej atakuję, ale to goście dochodzą do okazji strzeleckich. W 75 powinien strzelić drugiego gola Adam Dźwigała. Dobra indywidualna akcja Merebashviliego na lewej stronie, ten zagrywa do samotnego na piątym metrze Dźwigały. Młody pomocnik jednak fatalnie pudłuję i posyła piłkę wysoko nad poprzeczką. 3 minuty później odpowiada Sandecja   groźnym strzałem Patrika Mraza, po którym piłkę z linii bramkowej wybija Byrtek. Mimo jeszcze kilku dobrych okazji goście nie zdołali odrobić start do końca meczu. Wisła Płock odnosi tym samym swoje pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie.