statystykipiarcz

Bezbramkowy remis z małą ilością dogodnych sytuacji do zdobycia bramki

Piast Gliwice zremisował 0:0 z Rakowem Częstochowa w pierwszym niedzielnym meczu 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Mecz nie obfitował w wiele sytuacji podbramkowych. Piast zajmuje po tym spotkaniu 13 miejsce w tabeli, natomiast Raków jest vice- liderem.

Dobrze spotkanie rozpoczął Raków, bo w 3. minucie stworzył okazję, po której podopieczni Marka Papszuna mogli wyjść na prowadzenie, ale Sokołowski dobrze wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Bartla. W 10. minucie sędzia tego spotkania podyktował rzut karny dla Rakowa. Jednak po skorzystaniu z VAR- u uznał słusznie, że zagranie Steczyka ręką w polu karnym nie kwalfikowało się do podyktowania jedenastki dla gości. W pierwszej połowie było bardzo mało sytuacji podbramkowych, było kilka strzałów zablokowanych, kilka niecelnych, ogólnie spotkanie było rozgrywane w dość wolnym tempie. Do przerwy w Gliwicach był bezbramkowy wynik. W 54. minucie dobrze okazję do strzału wypracował sobie Gutkovskis, ale jego uderzenie poszybowało wysoko ponad bramką. W 68. minucie Świerczok zdobył bramkę dla Piasta, ale napastnik gospodarzy nie cieszył się jednak zbyt długo, gdyż po analizie VAR okazało się, że napastnik Piasta znajdował się na pozycji spalonej. W 91. minucie szansę miał Ivi Lopez, który wszedł na boisko w drugiej połowie, ale jego strzał głową obronił Plach. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Nie było to porywające spotkanie, było w nim sporo niedokładności. Raków nie wykorzystał szansy by być liderem Ekstraklasy przynajmniej do rundy wiosennej, ale ogólnie podopieczni Marka Papszuna mogą naprawdę bardzo pozytywnie ocenić tę rundę, natomiast Piast po bardzo nieudanym początku sezonu w ostatnich meczach notował bardzo dobre wyniki.