6cdd8ef544f5a

Arka zremisowała i skończyła w strefie spadkowej

Jacek Zieliński w piątek został zatrudniony na stanowisku trenera Arki. Zdążył przeprowadzić jeden trening, by w sobotę poprowadzić gdynian w starciu z Miedzią. Jednak nie zdołał przerwać passy bez zwycięstwa. Miedź zdołała zremisować z Arką przez co gdynianie znaleźli się w strefie spadkowej.

Arka nie wygrała 13 poprzednich spotkań w lidze i wylądowała tuż nad strefą spadkową, za co głową zapłacił trener Zbigniew Smółka. Ale Zieliński nie przeprowadził rewolucji w wyjściowym składzie przed bitwą z Miedzią. Nowy szkoleniowiec dokonał tylko jednej, wymuszonej zmiany. Kontuzjowanego Adama Marciniaka zastąpił Tadeusz Socha. Marciniak musiał się zadowolić pamiątkową koszulką, którą otrzymał przed meczem z okazji stu występów w gdyńskiej drużynie.

Goście przed sobotnią potyczką byli tylko o jedno miejsce wyżej od Arki z przewagą trzech punktów nad bezpośrednim rywalem. Walka o utrzymanie w lidze rozpoczęła się więc na dobre jeszcze przed podziałem na grupy mistrzowską i spadkową.

Fani gospodarzy, którzy liczyli na metamorfozę swojej drużyny pod wodzą Zielińskiego, w pierwszej połowie mogli się rozczarować. Długimi fragmentami lepsze wrażenie sprawiali podopieczni trenera Nowaka.

Przed przerwą żadna z drużyn nie stworzyła stuprocentowej okazji. Akcje najczęściej kończyły się nieudanymi strzałami z dystansu. W drużynie gospodarzy szczęścia próbowali Marko Vejinović i Maciej Jankowski. W zespole gości kilka razy bramce Pevelsa Steinborsa próbował zagrozić Petteri Forsell.

Piłkarze Miedzi byli zdecydowanie bardziej zainteresowani remisem niż gracze Arki, ale w końcówce pierwszej połowy przycisnęli. Obok bramki Steinborsa strzelał Forsell. Tuż przed przerwą szansę miała za to Arka, ale Christian Maghoma główkował nad bramką Antona Kanibołockiego.

Po przerwie gdynianie mieli znakomitą okazję do objęcia prowadzenia, ale świetnie obsłużony przez Jankowskiego Nabil Aankour nie trafił z pięciu metrów.

W 56. minucie fani Arki doczekali się upragnionej bramki, gdy Michał Janota trafił z rzutu karnego strzałem od słupka. Wcześniej w polu karnym Elton Monteiro powstrzymywał Aleksandara Kolewa. Sędzia po wideoweryfikacji uznał, że obrońca Miedzi faulował.

Niedługo później kontuzjowanego Kolewa, który opuścił boisko na noszach, zmienił Luka Zarandia.

Gdy wydawało się, że Arka dowiezie ciężko wywalczone prowadzenie do końca, w 89. minucie Miedź wyrównała. Wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Joan Roman kapitalnym strzałem z boku pola karnego „dokręcił” piłkę w okienko, doprowadzając do remisu.